W spotkaniu państw grupy V4 wzięli udział prezydent Polski Karol Nawrocki, prezydent Węgier Andras Baki, prezydent Czech Petr Pavel, prezydent Słowacji Peter Prellegrini oraz szefowa KE Ursula von der Leyen. Po sesji plenarnej zaplanowano konferencję prasową, podsumowującą rozmowy. Z dziennikarzami mieli spotkać się wszyscy wymienieni. W ostatnim momencie doszło jednak do zmiany planów.
Z konferencji wycofała się szefowa KE. Jak podaje Onet, powołując się na serwis Bloomberg, von der Leyen nie spotkała się z mediami, aby "uniknąć legitymizacji stanowiska prezydenta Karola Nawrockiego w sporze dotyczącym mianowania nowych sędziów do polskiego Trybunału Konstytucyjnego".
"Bzdura"
Dziennikarz Telewizji Republika Adrian Borecki przedstawia inną wersję, która - jak twierdzi - na miejscu jest powszechnie znana. - Bzdura. Wszyscy w Trenczynie gdzie jestem mówią, że się wycofała, bo się bała pytań. Ze strony polskiej miałem ja zadawać - przekazał w mediach społecznościowych.
"Pytania odwołano po decyzji prezydentów. Prezydent Nawrocki był za - na nie, byli prezydenci Węgier i Czech"
– wyjaśnił.
Bzdura. Wszyscy w Trenczynie gdzie jestem mówią, że się wycofała, bo się bała pytań. Ze strony polskiej miałem ja zadawać. Pytania odwołano po decyzji prezydentów. Prezydent Nawrocki był za - na nie, byli prezydenci Węgier i Czech. @RepublikaTV
— Adrian Borecki (@AdrianBorecki01) November 5, 2026
W piątek 30 października doszło do siłowego przejęcia kontroli nad siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy udziale policji. Do budynku weszły między innymi osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, które nie złożyły ślubowania wobec prezydenta RP w jego obecności. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła się osobą "zastępującą prezesa Trybunału Konstytucyjnego" i rozpoczęła wydawanie zarządzeń dotyczących funkcjonowania instytucji.