17 stycznia umowa z Mercosurem została zawarta przez Komisję - na szczycie w stolicy Paragwaju, Asuncion. Wcześniej zgodę na jej zawarcie dały państwa członkowskie UE, przy sprzeciwie Polski, Francji, Austrii, Irlandii i Węgier.
Europejska Partia Ludowa, do której należą europosłowie Koalicji Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego, podała 19 stycznia na platformie X, że „skierowanie sprawy umowy UE–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE spowodowałoby zatrzymanie procesu ratyfikacji, zmuszając Parlament do wstrzymania prac i powodując konieczność przeprowadzenia długotrwałej kontroli prawnej”. „EPL uważa, że wstrzymanie umowy podważyłoby wiarygodność Europy jako globalnego gracza” – dodano.
Przyszłość Komisji Europejskiej. Co zdecydował PE?
W czwartek PE odrzucił w głosowaniu wniosek o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej. Za wnioskiem było 165 europosłów, przeciwko 390, a 10 wstrzymało się od głosu.
Przyjęcie wniosku oznaczałoby, że cała KE (wraz z szefową, Ursulą von der Leyen), musiałaby się podać do dymisji, a szefowie państw i rządów w ramach Rady Europejskiej musieliby zaproponować nowego kandydata na stanowisko przewodniczącego Komisji.
Aby wniosek został przyjęty, musi uzyskać większość dwóch trzecich oddanych głosów, reprezentującą jednocześnie większość członków PE.
165 głosów są odwołaniem
— Waldemar Buda (@waldemar_buda) January 22, 2026
390 przeciwko
frekwencja 565
Szanowni posłowie z KO i PSL, możecie być dumni z obrony Ursuli von der Leyen! pic.twitter.com/fGjEDpCRNl