TVP
Ewa Kubasiewicz! Jan Kelus! Do obrońców mediów publicznych dołączają największe legendy
„Czerwony Radom pamiętam siny, jak zbite pałką ludzkie plecy” – śpiewał o pomocy dla robotników z Radomia w 1976 r. Jan Kelus. Na końcu ballady padały słowa o tym, że bojownicy wraz z wiekiem często przestają być ideowcami: „I tylko nie wiem, czy będę umiał znowu pojechać szosą e-ileś gdy przyjdzie pora i co odpowiem, gdy ktoś mnie spyta >>Gdzie wtedy byłeś?<<”. W 2023 r. Jan Kelus, mówi nam, że znowu „przyszła pora”. I że chcą być, wraz z żoną, sygnatariuszami listu w obronie mediów publicznych. Podobnie jak Ewa Kubasiewicz-Houee, skazana na wyrok 10 lat więzienia w stanie wojennym. Najdłuższy wyrok za opozycję od czasów stalinowskich…
Rozprawa z wolnymi mediami. Joanna Lichocka o planach wyrzucania dziennikarzy
POstkomuna najwyraźniej ma ochotę powrócić do wzorców sprzed lat – zapowiada wyrzucanie z różnych redakcji dziennikarzy, którzy mają inne od oczekiwanych poglądy polityczne i zajmują postawę niezależną od polityków PO, Lewicy czy PSL - pisze Joanna Lichocka w "Gazecie Polskiej".
W debacie był tylko jeden przegrany. Spięty i nieprzygotowany Tusk - to już nie jest zawodnik wagi ciężkiej
Wyraźnie spięty, nie mieszczący się w czasie, ciągle przypominający o Jarosławie Kaczyńskim, nieprzygotowany - tak wyglądał Donald Tusk w debacie w TVP. I choć ona prawdopodobnie niczego nie zmieni w decyzji elektoratów poszczególnych partii, to jednak były premier stracił szansę: nie tylko na punktowanie PiS, co czyni niemal codziennie od 18 lat, ale też na przedstawienie jakiejkolwiek alternatywy dla rządów Zjednoczonej Prawicy. Zaprezentował się, jak na swoje doświadczenie w debatach, katastrofalnie.