sędziowie
"Świeżutki pomysł ministra przebija wszystko". Jak będą sędziom przydzielane sprawy? "Nie może być przypadków"
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wpadł na nowy pomysł. Tym razem dotyczący przedzielania sędziom spraw, w których mają orzekać. W myśl zasady - nie może być przypadków. "Projektowana zmiana oczywiście nie zaskakuje, jeśli weźmie się pod rozwagę dążenia obecnej władzy politycznej w Polsce, aby – najpierw rękami Adama Bodnara, a obecnie Waldemara Żurka – podporządkować sobie władzę sądowniczą. Haniebną aktywnością niestety niektórych sędziów przekraczane są przez polityków Rubikony, oddzielające ich od niezależności sądów" - komentuje specjalnie dla Niezalezna.pl sędzia Łukasz Zawadzki, Stowarzyszenie "Prawnicy dla Polski".
Co się dzieje w sekcji kierownika Gąciarka? Oj, dużo – prawnicy łapią się za głowę!
Czy sędzia może skazać zabójcę, ale nie decydować o tymczasowym aresztowaniu oszusta? Albo sądzić gangsterów, ale nie rozstrzygać o losie złapanego na gorącym uczynku gwałciciela? A już nie daj Boże – tykać sprawy polityka opozycji ściganego przez koalicję 13 grudnia, która przejęła kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości. Na chłopski rozum - absurdalne? Niby tak, ale właśnie takie są konsekwencje kombinacji w Sądzie Okręgowym w Warszawie, gdzie dokonano bezprawnej segregacji sędziów. Oczywiście, pod sztandarem z hasłem „praworządność!”
Chcą, by ci sędziowie orzekali o ważności wyborów. Karierę zaczynali w PRL, nie brak b. członków PZPR [LISTA]
Koalicja 13 grudnia przegłosowała ustawę "incydentalną". Wedle nowych przepisów o ważności wyboru prezydenta w 2025 r. ma orzekać 15 sędziów najstarszych stażem w Sądzie Najwyższym. Sędzia SN Kamil Zaradkiewicz opublikował w sieci listę nazwisk sędziów spełniających to kryterium. Wielu z nich było członkami PZPR, a niemal w komplecie karierę sędziowską zaczynali w PRL, o czym pisaliśmy na łamach Niezalezna.pl.