Jak informowaliśmy dziś na portalu Niezależna.pl, czworo wybranych w marcu sędziów Trybunału Konstytucyjnego skierowało listy do prezydenta Karola Nawrockiego, w których zapraszają go do Sejmu na godzinę 13:30 w czwartek, celem złożenia wobec niego ślubowań. Jeśli ślubowanie odbędzie się w budynku parlamentu bez prezydenta, oznaczać to będzie zamach ustrojowy.
Marcin Dziurda – jeden z czworga sędziów TK, którzy nie zostali zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego ws. złożenia ślubowania – skierował do prezydenta Karola Nawrockiego pismo, w którym podkreślił, że ma on „obowiązek niezwłocznie rozpocząć pełnienie” swojej służby sędziowskiej.
„Wobec braku jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony Kancelarii Prezydenta, uprzejmie zapraszam Pana Prezydenta w dniu 9 kwietnia 2026 r. o godz. 13.30 do sali plenarnej Sejmu RP, gdzie złożę ślubowanie w celu podjęcia obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego”
– czytamy w piśmie sędziego Dziurdy.
Również wybrany w marcu na sędziego TK Krystian Markiewicz powiedział, że poza Dziurdą analogiczne pisma do prezydenta skierowało pozostałych troje sędziów. A więc on, Maciej Taborowski oraz Anna Korwin-Piotrowska. Dodał, że sędziowie zapraszają prezydenta na tę samą godzinę, czyli 13:30.
Szczegóły w tekście: Szykuje się zamach ustrojowy. Jutro w parlamencie, bez prezydenta, ma się odbyć ślubowanie czterech sędziów TK
Co zrobi prezydent? Mamy odpowiedź!
Redakcja portalu Niezalezna.pl rozmawiała o tej sprawie z Adamem Andruszkiewiczem, zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta. Naszego rozmówcę zapytaliśmy o to, czy jeżeli sędziowie złożą ślubowanie w Sejmie - w którym nie będzie prezydenta, będziemy mieli do czynienia z zamachem ustrojowym.
Tak, będzie to zamach ustrojowy, a wydaje się - o czym mówią fachowcy - że takie ślubowanie będzie nieważne. Prawo jasno stwierdza, że ślubowanie sędziowie TK mają złożyć przed prezydentem RP, a nie gdzieś w Sejmie. Nie wiem przed kim - przed marszałkiem czy panem Tuskiem. Zatem państwo sędziowie muszą sobie zdawać sprawę z tego, że robiąc w ten sposób - nie będą pełnoprawnymi sędziami, mówiąc wprost
– odparł Andruszkiewicz.
Jego zdaniem, "próba wciągania do swojej gry pana prezydenta jest niepoważna, ponieważ prezydent ma tutaj jasną prerogatywę. Nie podjął jeszcze decyzji, co do tego, czy będzie przyjmował ślubowania od kolejnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czy też nie. Próba zmiany reguł prawa i organizowanie pseudoślubowania poza Pałacem Prezydenckiem będzie nieskuteczne prawnie".
"Co prezydent ma zamiar zrobić z tym zaproszeniem?" - zapytaliśmy.
Pan Prezydent oczywiście jeszcze nie podjął finalnej decyzji co do tych pozostałych sędziów, jednak wydaje się dość oczywiste, że nie stawia się na zaproszenia w różne miejsca, które wychodzą poza ramy prawne przewidziane do takich uroczystości, jaką jest przyjęcie ślubowania od sędziów TK. To powinno się odbyć na terenie Kancelarii Pana Prezydenta, a nie gdzieś w Sejmie. Wyznaczanie, próby narzucania miejsca i terminu spotkania prezydentowi przez kogokolwiek jest niepoważne, dlatego, że jest to głowa państwa. Z Prezydentem ustala się tego typu wydarzenia, a nie się je narzuca.
– brzmiała odpowiedź.