Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Dyskusja o TK. Arłukowicz: "ja bym nie powołał". Jego słowa wyśmiał Kaleta [WIDEO]

Sprawa pseudoślubowania kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego bez udziału prezydenta wywołuje kolejne komentarze. Bartosz Arłukowicz, europoseł Koalicji Obywatelskiej, przyznał: „w życiu nie powołałbym Piotrowicza do TK”. Chwilę wcześniej mówił o tym, że... prezydent nie ma takiego prawa.

Autor:

W czwartek w Sejmie doszło do pseudoślubowania, podczas którego osoby wybrane do Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm ślubowały "wobec prezydenta" bez obecności głowy państwa. Prawnicy zgodnie podkreślają, że takiej formuły nie można nazwać ślubowaniem wobec prezydenta RP i osoby te - cztery z nich - nie objęły skutecznie urzędu sędziego TK. Wśród uczestników wydarzenia były także dwie osoby, które wcześniej złożyły ślubowanie wobec prezydenta RP w Pałacu Prezydenckim - Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek.

Osoby te w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP przekazały pisemne roty ślubowań wobec prezydenta, a po złożeniu dokumentów w Kancelarii Prezydenta wszyscy udali się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.

Prezes TK, Bogdan Święczkowski, przekazał czwórce wybranych przez Sejm, że "nie może uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK, albowiem nie został poinformowany przez prezydenta, że złożyli ślubowanie wobec jego osoby, a takie ustalenie musi mieć, aby uznać, że ktoś nawiązał stosunek służbowy sędziego".

W piątek sześć osób wybranych do TK ponownie przybyło wczesnym popołudniem do gmachu Trybunału Konstytucyjnego. Część z nich wystosowała kuriozalne "żądania", o czym pisaliśmy już na łamach naszego portalu:

Niemniej, obecna sytuacja - szczególnie w kontekście prezydenta Nawrockiego, który nie podjął jeszcze oficjalnej decyzji ws. czwórki kandydatów na sędziów TK, stała się pewnego rodzaju paliwem dla koalicji 13 grudnia. A także mediów głównego nurtu. 

Arłukowicz sam się zagiął. "Ja bym nie powołał"

Temat był wałkowany podczas dzisiejszej porannej audycji Radia Zet.

W pewnym momencie prowadzący rozmowę zwrócił się do Bartosza Arłukowicza (KO) z pytaniem:

"Jest jakiś sens, logika, w zorganizowaniu tego ślubowania bez udziału prezydenta? Wyobraźmy sobie sytuację odwrotną: dajmy na to, że Rafał Trzaskowski jest prezydentem, rządzi prawica i wybiera do Trybunału Konstytucyjnego, np. Zbigniewa Ziobrę, Marcina Romanowskiego. Wtedy prezydent Trzaskowski, uważa pan, powinien powołać tego typu kandydatów? Zabawmy się w taki eksperyment".

Europoseł KO stwierdził: "możemy się zabawiać w różne zabawy. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Trzaskowski, gdyby był prezydentem - niezależnie, czy byłby prezydentem, ministrem czy jak dziś, prezydentem Warszawy, nie dokonałby czynności, która szłaby wprost łamiąc prawo, Konstytucję".

"Ale czy powołałby Zbigniewa Ziobrę na sędziego TK?" - dopytywał dziennikarz Radia Zet.

"To może pan zapyta mnie. Gdybym ja był prezydentem, to w życiu nie powołałbym Piotrowicza do TK" - odparł Arłukowicz. 

Na słowa polityka KO zareagował śmiechem Sebastian Kaleta, poseł PiS, wskazując: "Pan właśnie obalił swoją własną tezę".

"Ale przyznaje pan sobie, a miał pan ambicje prezydenckie, że prezydent ma prawo odmówić w takiej sytuacji" - skonkludował dziennikarz.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Radio Zet

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej