Niemcy
Reparacje i antydyplomacja Tuska. Berlin był gotowy wypłacić zadośćuczynienie, ale rząd zaniedbał sprawę
Prezydent Karol Nawrocki spektakularnie odblokował relacje transatlantyckie, ale kwestia reparacji wojennych od Niemiec – jak wiele wskazuje – będzie musiała poczekać, aż rząd Donalda Tuska odejdzie na dobre. Niemieccy dyplomaci mówią nieoficjalnie, że gdyby to PiS wygrało ostatnie wybory parlamentarne, wypłaty już by się rozpoczęły – tak wynika z rozmów, które przeprowadziłem. Jeszcze przed wizytą prezydenta Nawrockiego w Waszyngtonie Radosław Sikorski publicznie sugerował, że „będzie dobrze”, jeśli tylko nie dojdzie do zmniejszenia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Tymczasem Nawrocki osiągnął znacznie więcej: prezydent Donald Trump zapowiedział zwiększenie obecności sił USA w naszym kraju. W mniej więcej tym samym czasie Sikorski orzekł również, że „sprawa reparacji jest beznadziejna”. Być może tak jest dla rządu, lecz nie musi tak być w praktyce.
Dla Niemiec temat reparacji jest zamknięty? "To trzeba iść doświadczeniami greckimi i włoskimi"
Jeśli dla kanclerzy Niemiec - najpierw Scholza, teraz Merza - temat reparacji wojennych dla Polski jest zamknięty, trzeba iść doświadczeniami greckimi i włoskimi - uważa mec. Bartosz Lewandowski. Przypomniał on, że w krajach tych zmieniono prawo, by rządy mogły domagać się odszkodowań od Niemiec. Lewandowski proponuje możliwość walki o odszkodowania od niemieckich podmiotów, które są następcami firm wykorzystujących niewolniczą pracę Polaków.
Tak to robią Niemcy. Polityczna poprawność w grach komputerowych
Gry komputerowe są obecnie wielomiliardowym, wręcz bilionowym biznesem, a zarazem elementem popkultury o znacznie większym wpływie i zasięgu niż sztuka filmowa. Ponad 100 lat temu Włodzimierz Lenin mówił o tym, że „kino to najważniejsza ze sztuk”, nakazując, aby poprzez film wpływać na umysły ludzi. Dziś to gry w coraz większym stopniu mają wpływ na ludzkie myślenie – przede wszystkim u młodszego pokolenia. Widać wyraźnie na tym rynku, że Niemcom udało się skutecznie narzucić pożądany przez siebie historyczny wizerunek.