Ministerstwo Sprawiedliwości
„Niebywała arogancja”, „zło”, „wstyd”. Ostra reakcja po słowach Ejchart o pluskwach w areszcie
Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart odniosła się do informacji o warunkach, w jakich w areszcie przebywa dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski. Jej "wyjaśnienia" dotyczące m.in. pojawienia się pluskiew wywołały falę krytycznych komentarzy w mediach społecznościowych. Politycy opozycji i publicyści mówią o „wstydzie”, „arogancji” oraz nieludzkim traktowaniu aresztowanego.
Totalna kompromitacja Żurka. Szuka firmy, która „rozezna rynek” i powie, jak liczyć koszty konkursów
Resort ministra Żurka nie wie, jak wyliczać koszty konkursów na projekty w ramach Funduszu Sprawiedliwości. W listopadzie resort sprawiedliwości ogłosił konkurs, w którym chce zatrudnić zewnętrzną firmę, by dokonała „rozeznania rynku” i znalazła firmę doradczą, która pokaże ministerstwu, jak te koszty liczyć – ustaliła „Codzienna”. – Po dwóch latach nie wiedzą, jak to się robi i ile to kosztuje? Wybierają także zewnętrzną firmę, by oceniała konkurs w ramach FS, a ta firma chce zatrudnić panią Karolinę. Urzędniczkę, którą ten sam resort oskarżał i miesiącami trzymał w areszcie. To jest całkowita kompromitacja ministra sprawiedliwości – mówi mecenas Adam Gomoła, obrońca w sprawach Funduszu Sprawiedliwości.
Tomasz Łysiak dla Niezalezna.pl: Waldi Żurek z rewolwerem – czyli praworządność rodem z Dzikiego Zachodu!
Nikt sobie żadnego Żurka w Sądzie Najwyższym nie zamawiał. A mimo to Żurek się pojawił robiąc przy okazji konfę prasową i nie zważając na protesty sędziego, prof. Aleksandra Stępkowskiego odgrywał rolę szeryfa tusko-ministerialnego. Wszystko to przypominało scenę z jakiegoś filmu. Najbliżej chyba do konwencji westernu, w której do miasteczka wjeżdża jakaś banda, główny jej herszt rzuca gwiazdę szeryfa swojemu przybocznemu rewolwerowcowi i plując tytoniową śliną na wyschły piach ulicy wydaje polecenie – „a teraz sędziów”!