Marta Lempart
Lempart wyzywa dziennikarzy od "psów". Mamy relację świadka przepychanki pod lokalem Strajku Kobiet
Poza Telewizją Republika i „Gazetą Polską”, na konferencję nie dostali się dziennikarze TVP, Telewizji Trwam oraz „Naszego Dziennika” - przekazał nam dziennikarz "GP" Jacek Liziniewicz, który udał się dziś do siedziby Strajku Kobiet, gdzie chciał wziąć udział w konferencji prasowej.
Lempart chciała negocjować „pokojowe ustąpienie rządu”. Teraz opowiada o… apolityczności
Liderka Strajku Kobiet Marta Lempart ogłosiła niedawno na łamach "Gazety Wyborczej" powołanie rady konsultacyjnej, która będzie... negocjować "pokojowe ustąpienie rządu". Dziś na na antenie TOK FM przekonywała, że nie opowiadają się po stronie żadnej siły politycznej. "W protestach, które się toczą, uczestniczą ludzie o przeróżnych poglądach politycznych i przypisywanie im sympatii, których nie mają, byłoby niegodne" - mówiła Lempart.
"Protesty będą trwały do czasu ustąpienia rządu". Strajk Kobiet żąda też legalizacji aborcji
Na koncie "Strajku Kobiet" na Instagramie pojawiło się nagranie, w którym Marta Lempart z tejże organizacji, w czarnej masce z symbolem pioruna przedstawia specyficzne postulaty ruchu. Wypowiadająca się w imieniu protestujących Lempart domaga się w pełni legalnej aborcji, a nie powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego. Feministki zapowiadają też, że uliczne protesty nie ustaną, dopóki rząd nie poda się do dymisji.