Marcin Kierwiński
"Autorytarne rządy!" - grzmiał Kosiniak-Kamysz. Śmiałości zabrakło, gdy głosowano nad emeryturami
Wczorajsze obrazki są typowe dla każdemu reżimu autorytarnego. Liderzy opozycji w parlamencie nie niepokojeni, atakowali, obrażali rządzących. Tym właśnie charakteryzują się autorytaryzmy - kpił w najlepsze wicerzecznik i poseł Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel w reakcji na słowa lidera ludowców Władysława Kosiniak-Kamysza. Ten stwierdził wczoraj, że w Polsce panuje "autorytaryzm".
I będą się śmiać z Kierwińskiego. Ktoś chyba nie śledzi, co dzieje się w polityce!
Ale wtopa posła Marcina Kierwińskiego! Szef sztabu wyborczego Koalicji Europejskiej ogłosił sukces, informując, że Koalicja jako pierwsza złożyła dokumenty rejestracyjne we wszystkich okręgach wyborczych. Zrobił to już po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość swoje listy wyborcze... zarejestrowało. Tak ważna postać opozycji nie śledzi bieżących wydarzeń w polityce?!
Ale ubaw! Kierwiński liczył demonstrantów. Liczył... i się przeliczył
Na nic agitacja i apele totalnej opozycji. Frekwencja na demonstracji przed Sądem Najwyższym w Warszawie była dość mizerna. Zauważył to z właściwą dla siebie „gracją” i „taktem” Lech Wałęsa, który radził protestującym: „Trzeba się rozmnożyć”. Najwyraźniej na zupełnie innej manifestacji był Marcin Kierwiński z PO. Uważa on, że na demonstracji było... dużo osób. Czyżby ktoś miał tu problemy z matematyką?