komunizm
Węgry ujawniają akta 600 tys. tajnych informatorów
Władze Węgier, realizując jedną z przedwyborczych obietnic premiera Petera Magyara, ujawnią w środę akta tajnych informatorów z czasów komunistycznej dyktatury lat 1945-89. Dokumenty zawierające do 60 tys. nazwisk zostaną upublicznione na specjalnej stronie internetowej – napisał na portalu dzieje.pl Jakub Bawołek (PAP).
Pamięć o ofiarach stalinowskiego terroru nie w smak Putinowi. Znikają poświęcone im tabliczki
- Z fasad domów mieszkalnych w Rosji masowo znikają plakietki upamiętniające represjonowanych mieszkańców, znane jako "Ostatni adres". Sprawcy pozostają nieznani, ale są ludzie, którzy walczą o powrót tabliczek i nawet sami robią ich duplikaty - wyjawiła aktywistka Oksana Matwijewska. - Bazgrzą, rysują na nich znaki sierpa i młota, piszą "trockista" albo "eserowska swołocz", albo też naklejają portrety (Józefa) Stalina i (Włodzimierza) Lenina. Są to zatem jacyś skrajni komuniści - przekazała.
Totalna opozycja wciąż korzysta z „dorobku” komunistów. Machałek: „Ludzie, którzy niszczyli Polskę, wciąż mają się dobrze”
- Jestem bardzo poruszona tym, że ludzie, którzy byli uwikłani w tak haniebne działania, ciągle są w okolicach władzy, w okolicach państwa, samorządu - bo samorząd to też jest państwo. To ludzie, którzy niszczyli autorytety - powiedziała wiceminister Marzena Machałek, komentując doniesienia o tym, że była agentka SB, która inwigiliowała ks. Franciszka Blachnickiego, jest sowicie wynagradzana przez stołeczny ratusz.