koalicja
Tego zabrakło w umowie. Domański: Protokół rozbieżności mógłby podać w wątpliwość powoływanie koalicji
W piątek liderzy PO, PSL, Polski 2050 i Nowej Lewicy parafowali umowę koalicyjną, w której znalazły się m.in. ustalenia programowe, a także zapowiedź rozliczenia rządów Zjednoczonej Prawicy. W dokumencie tym zabrakło jednak protokołu rozbieżności, które stanowią potencjalne punkty zapalne między formacjami. - Widocznie te rozbieżności mogłyby podać w wątpliwość powoływanie takiej koalicji. Aby uniknąć takiej sytuacji, to tego protokołu rozbieżności nie ma. Wśród różnic należy wskazać stosunek do aborcji oraz relacje pomiędzy Polską a Unią Europejską. Trzecią, zasadniczą kwestią, która różni koalicjantów, jest stosunek do Kościoła i do religii - zauważa socjolog prof. Henryk Domański.
Więzienie za krytykę gender i LGBT? Kaleta o tym, co słyszał o zapisach umowy koalicyjnej opozycji
Umowa koalicyjna opozycji ma zawierać wprowadzenie do kodeksu karnego kar więzienia za krytykę gender i LGBT - o takich planach słyszał wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. - Tak właśnie ma wyglądać ta uśmiechnięta Polska - napisał w mediach społecznościowych. Postulat, o którym pisze Kaleta, środowisko LGBT zgłosiło politykom potencjalnej koalicji.
Potencjalna koalicja bez konkretów. Zaskakujące słowa! Niektóre obietnice... nigdy nie będą realizowane?
Wciąż nie wiadomo, jaki program miałaby realizować koalicja KO-Trzecia Droga-Lewica. Pytany o to Andrzej Halicki unikał odpowiedzi, jak się tylko dało, z kolei Władysław Teofil Bartoszewski z PSL mówił o protokole rozbieżności. Niektóre zapowiedzi mogą... nie zostać nigdy zrealizowane!