Iustitia
"Apolityczni" sędziowie atakowali otwarcie PiS. Teraz oburzają się, gdy mają złożyć wyjaśnienia
Przedstawiciele „nadzwyczajnej kasty” wzięli się za obronę swoich kolegów, którzy dostali wezwanie od rzeczników dyscyplinarnych do złożenia wyjaśnień ws. ich wypowiedzi publicznych dotyczących reformy wymiaru sprawiedliwości. - To normalna procedura – odpowiedział na oskarżenia wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Łukasz Piebiak. - Sędziom nie wolno tyle samo, co wolno obywatelom - dodał.
Mają dość Iustitii. Spór wśród sędziów coraz poważniejszy
Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” jeszcze niedawno zapewniało, że wszyscy członkowie korporacji są przeciwni reformie wymiaru sprawiedliwości proponowanej przez PiS. Teraz coraz więcej sędziów rezygnuje z członkostwa w Iustitii, protestując przeciwko upolitycznieniu jej działań. A gdy ogłaszają swoją decyzję, zazwyczaj są obrażani przez niedawnych kolegów.
Sędziowie jak politycy? "Część elit uważa, że UE ma prawo ingerować w to, jak mamy urządzić państwo"
<p>- Część elit uważała, że w Polsce jest taki nieporządek, że musi tylko wkroczyć Rosja i z pewnością przywróci ona porządek i zasady sprawiedliwości. Teraz mamy to samo. Część elit uważa, że UE ma prawo ingerować w wewnętrzne sprawy polskiego państwa i to, jak je urządzić - skomentowała w "Politycznej Kawie" opinię sędziów "Iustitii" nt. "białej księgi" poseł Anna Maria Siarkowska.</p>