II wojna światowa
Rosyjscy dywersanci, a nie amerykańscy żołnierze zginęli w Wilczych Laskach
O katastrofie amerykańskiego samolotu transportowego z aliantami na pokładzie wracającymi z powstańczej Warszawy jesienią 1944 r. w lesie nieopodal Wilczych Lasek słyszał każdy mieszkaniec powiatu szczecineckiego interesujący się wojenną historią regionu. W wersjach przekazywanych z ust do ust kolejnym pokoleniom mówiono o zestrzeleniu albo wypadku, ofiarami mieli być amerykańcy albo brytyjscy żołnierze. Okoliczni mieszkańcy w miejscu katastrofy, a zarazem pochówku tragicznie zmarłych, zapalali znicze. W latach 70. XX w. pojawili się na miejscu katastrofy przedstawiciele amerykańskiej i brytyjskiej ambasady. W obecności tych drugich prowadzono prace ekshumacyjne. Szczątki przeniesiono na kwaterę na Cmentarzu Komunalnym w Szczecinku.
„Myślę, że można taki kupić za flaszkę wódki na Podlasiu”. Bąkiewicz ostro o geście Niemiec wobec Polski
Niemcy naprawdę bardzo, bardzo skrupulatnie wykorzystują każdy element, żeby poniżać państwo polskie, Polaków, ale przede wszystkim ofiary - stwierdził założyciel Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz, komentując dzisiejszą obserwację dziennikarza Telewizji Republika.
86 lat temu Niemcy napadły na Polskę rozpoczynając II wojnę światową
Dźwiękiem rozbrzmiałych o godz. 4.40 syren alarmowych i dzwonu „Pamięć i Przestroga” oraz apelem pamięci, salwą honorową, złożeniem kwiatów pod pomnikami uczczono w poniedziałek w Wieluniu (Łódzkie) pamięć pierwszych ofiary II wojny światowej, która rozpoczęła się 86 lat temu.