Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich sugeruje polską "współwinę" w zbrodniach. "To bezwstydne"

- Rozważania Pana Loewa uważam za haniebne i bezwstydne. Niemcy wciąż nie rozliczyły się ze swojej winy wobec Polski: ani w wymiarze pamięci historycznej, ani w wymiarze materialnym - napisał na portalu X Mateusz Morawiecki, poseł PiS. Polityk skomentował w ten sposób wypowiedź Petera Olivera Loewa, który zasugerował polskie "współuczestnictwo" w niemieckich zbrodniach w czasie II wojny światowej.

Autor: Mateusz Mol

Skandaliczne słowa Petera Olivera Loewa

Kilka dni temu w oddziale Instytutu Pileckiego w Berlinie Peter Oliver Loew, dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich, wygłosił skandaliczne przemówienie, w którym zasugerował, że Polacy ponoszą "odpowiedzialność" za holokaust w Europie i "współuczestniczyli" w niemieckich zbrodniach. 

Reklama

"Ważna jest polifonia, wspomnienia, czyli kultury pamięci. Nie możemy opowiadać jednej perspektywy, tylko reprezentować kilka, wiele i do tego należą też kontrowersje. Są one jej integralną częścią, tak jak na przykład kwestie kolaboracji albo Holokaustu, udział w Holokauście - obydwa ze znakiem zapytania. Potem kwestia współwiny, współuczestnictwa w zbrodni"

– mówił Niemiec.

Morawiecki: To haniebne i bezwstydne 

Do jego słów odniósł się we wpisie opublikowanym na portalu X Mateusz Morawiecki, poseł PiS. 

"Peter Oliver Loew, dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich, powiedział, że w ramach powstającego w Berlinie Domu Polskiego trzeba przedstawiać wiele perspektyw, m.in. kolaborację Polaków w czasie II wojny światowej, ich udział w Holokauście (tu łaskawie dodał, że oba ze znakiem zapytania), kwestię polskiej współwiny i współuczestnictwa w zbrodni. Jak powiedział: ważna jest polifonia. Ja uważam, że ważniejsze jest inne słowo na P: Prawda"

– napisał.

Dodał, iż uważa rozważania Loewa za "haniebne i bezwstydne".

"Zasmucają mnie dodatkowo, gdyż pochodzą z ust dyrektora tak zacnej placówki, założonej przez nieodżałowanego Karla Dedeciusa, który tyle zrobił dla umacniania dobrych stosunków polsko-niemieckich. Jaka szkoda, że obecny dyrektor nie idzie tropem swego patrona, tylko szuka taniej sensacji i fałszuje historię. Nigdy dość przypominania, że w czasie II wojny światowej zginęło 6 milionów obywateli polskich, z czego większość została zabita przez Niemców. W okupowanej przez Niemców Polsce za pomoc Żydom groziła kara śmierci – mimo to najwięcej Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata to właśnie Polacy. Armia Krajowa, największa podziemna armia w Europie, niosła pomoc Żydom. Niemcy sprowadziły na polską ziemię obozy zagłady, śmierć, cierpienie i okrucieństwo. Polacy przeciwstawiali się temu na każdy dostępny im sposób"

– podkreślił Morawiecki.

Poseł PiS przypomniał także, iż "Niemcy wciąż nie rozliczyły się ze swojej winy wobec Polski: ani w wymiarze pamięci historycznej, ani w wymiarze materialnym".

"Niedawno odsłonięty dziwaczny kamień mający upamiętniać polskie ofiary wygląda jak ponury żart. Reparacje są dla strony niemieckiej tematem tabu. To wprost nie do wiary, że 80 lat od zakończenia działań wojennych Niemcy nie są w stanie stanąć w prawdzie i jej zadośćuczynić ani moralnie, ani materialnie"

– podsumował.

Autor: Mateusz Mol

Źródło: x.com, niezalezna.pl
Reklama