Gazeta Wyborcza
Chcieli mieć skandal, ale coś nie wyszło. MON dementuje dzisiejsze "rewelacje" Gazety Wyborczej
Gazeta Wyborcza "ujawniła" dziś treść "skandalicznego nagrania" na temat szkolenia kandydatów na oficerów Wojsk Obrony Terytorialnej. Choć rozmowa nie była służbowa i odbyła się zanim koncepcja szkolenia weszła w życie, gazeta Michnika miała zakusy na aferę. Ale nici, którymi szyła, okazały się zbyt grube.
Banerem w manipulacje „Wyborczej”. Koniec z fake newsami. Były minister znalazł sposób na nierzetelnych dziennikarzy
„Wyborcza przeprosiła za nierzetelność” – gigantycznych rozmiarów baner z tą informacją zawisł na dziesięciopiętrowym budynku jednej z bardziej ruchliwych ulic Wrocławia (Grabiszyńska róg pl. Pereca). – W akcie desperacji wykupiłem największą siatkę, na jaką było mnie stać – mówi nam Dawid Jackiewicz, były minister skarbu w rządzie Beaty Szydło, którego sprawa dotyczy. Według polityka PiS‑u to jedyna metoda, by dotrzeć do wrocławian z informacją o wygranym z gazetą procesie o zniesławienie.
Zespół biegłych kompletowany, gotowej opinii nie ma - podaje prokuratura. A co napisali w pewnej gazecie?
Trwa kompletowanie zespołu biegłych, także z zagranicy, który wyda opinię o przyczynach i przebiegu katastrofy smoleńskiej – poinformowała dziś Prokuratura Krajowa, dementując dzisiejsze "rewelacje" Gazety Wyborczej, która pisała o przygotowanej już w maju 2017 r. ekspertyzie biegłych. Prokuratura podała też, że nie ma dowodów, by w chwili katastrofy gen. Andrzej Błasik był w kokpicie lub jego pobliżu, o czym miała - według "GW" - mówić opinia przygotowana rzekomo na potrzeby toczącego się obecnie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.