dywersja
18-letni Ukrainiec odpowie przed polskim sądem za dywersję. Na jego celowniku był prezydent Nawrocki
Obywatel Ukrainy Illia K. odpowie przed wrocławskim sądem za akty dywersji, których dokonywał na zlecenie obcego wywiadu. Oskarżony, według prokuratury, malował na elewacjach budynków hasła gloryfikujące UPA, a co najistotniejsze - przygotowywał dywersję z użyciem drona podczas defilady w 2025 r., w której uczestniczył prezydent RP, Karol Nawrocki. - Illia K. przygotowywał się do przeprowadzenia przelotu bezzałogowego statku powietrznego nad pojazdem, w którym podczas defilady miał znajdować się Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej - przekazała prokuratura.
Nikt nie sprawdza czy skazani przekraczają wschodnią granicę. Nie ma systemu wymiany informacji z Ukrainą
Polska nie weryfikuje czy z terytorium Ukrainy lub Białorusi naszą granicę przekraczają osoby skazane przez te kraje, nawet jeżeli chodzi o tak poważne przestępstwa, jak dywersja i sabotaż. Do dziś, nie istnieje system wymiany informacji między polskim a ukraińskim wymiarem sprawiedliwości dot. osób skazanych – dowiedział się portal Niezależna.pl.
Zwolnienia z aresztów, odpowiedzialność z wolnej stopy i niskie wyroki. Sądy wyrozumiałe dla dywersantów
Osoby podejrzewane, oskarżane, a nawet skazane w sprawach dotyczących dywersji i szpiegostwa na szkodę Polski, mimo wysokiego zagrożenia karą mogą niekiedy liczyć na pobłażliwość sądów. Zdarza się, że obcokrajowcy zaangażowani we współpracę z rosyjskimi służbami zostają zwalniani z aresztu, odpowiadają z wolnej stopy, a czasem udaje im się uniknąć w ten sposób wymierzenia kary. Zdarza się też, że unikają deportacji poprzez składanie wniosków o azyl.