Donald Tusk
"Zamach na ustrój, korzystanie z wzorców stalinowskich”. Jaki o pomyśle Bodnara ws. sędziów [WIDEO]
- Nie miałem złudzeń co do Tuska i Bodnara, ale to, co oni wczoraj zapowiedzieli, to coś niebywałego. Oni zapowiedzieli dokładnie taką instytucję, jaka była stosowana w latach 50-tych, w latach stalinizmu, że sędziowie mają złożyć publiczne upokorzenie, że służyli systemowi niedemokratycznemu i może wtedy spotka ich niższy wymiar kary. Dojdzie kolejny raz do takiego paradoksu, że upokarzani będą sędziowie powołani przez demokratyczny system, przez pana prezydenta Dudę na swój urząd przez sędziów powołanych za Jaruzelskiego - powiedział Patryk Jaki, europoseł PiS. Odniósł się w ten sposób do zapowiedzi Bodnara co do wprowadzenia instytucji "czynnego żalu" dla sędziów powołanych po 2018 roku.
"Szantaż rodem z czasów czerwonej komuny". I Prezes Sądu Najwyższego odniosła się do zapowiedzi Tuska
- Ulżyło mi, że pan premier Tusk nie powiedział, że stoję na czele zorganizowanej grupy przestępczej, a tylko jestem zamachowcem. Być może ktoś ponownie pana premiera wprowadził w błąd jak ostatnio - powiedziała I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska w rozmowie z Katarzyną Gójską w programie "W punkt" na antenie TV Republika. Odniosła się w ten sposób do wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że I prezes SN dokonała "kolejnego zamachu" oraz zapowiedział skierowanie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez nią przestępstwa.
Dobry car i źli bojarzy. Tusk pogroził ministrom i zapowiedział... "wielką rządową spowiedź powszechną"
- My wygraliśmy wybory, żeby ta rozliczalność władzy dotyczyło wszystkich, także nas - oznajmił na dzisiejszym posiedzeniu Rady Ministrów premier Donald Tusk. Szef Platformy Obywatelskiej w mało subtelny sposób dał do zrozumienia szefom resortów, że to ich głowy mogą polecieć za niepowodzenia rządu. Bardzo duży nacisk położył na kwestię... lojalności.