Donald Tusk
Tusk liczył na to, że marsz zjednoczy opozycję. No to się przeliczył. „Trzecia Droga” wciąż na NIE
Po niedzielnym marszu Tuska nie milkną komentarze - szczególnie polityków PSL i Polski 2050. Są one raczej negatywne i świadczą o tym, że reszta opozycji, mimo wszystko, nie chce startować z PO. Przyczynił się do tego również sondaż TVN-u, który zaprezentował spadek poparcia dla "Trzeciej Drogi". "Spodziewaliśmy się, że po 4 czerwca sondaże uderzą w projekt Trzeciej Drogi; ale z jednego, czy dwóch sondaży nie należy wyciągać wniosków; koncentrujemy się na realizacji naszego projektu i nie rozpatrujemy jakichkolwiek innych wariantów wyborczych" - stwierdzają jednomyślnie zarówno politycy PSL, jak i Polski 2050.
„Marsz Tuska to marsz antyPiS, a nie pokojowa manifestacja”. Sobolewski: Jedyne hasło - 8 gwiazdek [SONDA]
"Na pewno nie był to marsz, który można zaliczyć do marszów pokojowych i gdzie jest jakaś wizja na przyszłość. To był marsz anty, antyPiS. (...) My mamy zaplanowaną swoją prekampanię, później kampanią wyborczą i będziemy ją realizować zgodnie z tym, co sobie zaplanowaliśmy. My nie mamy potrzeby marszu antykomukolwiek..." - mówił dziś sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski.
Wielka odwaga! Przyszedł na marsz Tuska, by przypomnieć "nocną zmianę": 4 czerwca 1992, pamiętamy!
Wielkim aktem odwagi wykazał się mężczyzna, który na marsz Donalda Tuska przyszedł z transparentem przypominającym, że 31 lat temu doszło do "nocnej zmiany", w trakcie której Tusk mówił: "panowie, policzmy głosy".