bezprawie Tuska
Operacja Pegasus, czyli wybić zęby polskim służbom. Czy chodziło o to, by zniszczyć polską niepodległość?
Nowe, zaskakujące, ale twarde fakty, które poznajemy w ostatnich tygodniach na temat Pegasusa, kompletnie zmieniają obraz rzekomej powszechnej inwigilacji za rządów PiS. Wiarygodność opowieści, że prokurator Ewie Wrzosek zainfekowano telefon, bo wszczęła śledztwo w sprawie wyborów kopertowych, a płyta z inwigilacji Pegasusem Krzysztofa Brejzy została celowo zniszczona, by zatrzeć ślady przestępczej działalności służb, nie wytrzymały konfrontacji z faktami. Prawda wygląda zaś tak, że sprawa Pegasusa przyczyniła się do obalenia niepodległościowego rządu w Polsce i neutralizowania znaczenia Polski w obliczu wojny.
Polaku, płać i płacz! "Gazeta Polska": Czekają nas rachunki grozy za prąd
W lipcu mają zostać uwolnione ceny energii elektrycznej, co wprost przełoży się na wysokość rachunków Polaków. Mogą one wzrosnąć wzrosnąć nawet o 70 proc., co sprawi, że w naszym kraju pojawi się ubóstwo energetyczne. Mimo że o problemie wiedziano już w ubiegłym roku, to jednak rządowy zespół ds. cen energii powstał dopiero w kwietniu. W Ministerstwie Klimatu i Środowiska wydają się zaskoczeni, że lipiec już za 2 miesiące. Czy rząd zdąży? - pyta w najnowszym numerze "Gazeta Polska".
Ceny prądu miały być zabezpieczone, ale... minister zapominała złożyć wniosek! Morawiecki: Będą noLimit
- Nie ma planów opodatkowania beneficjentów bonu energetycznego – zapewniła wczoraj Paulina Hennig-Kloska. Tymczasem zrodził się inny problem. Okazało się bowiem, że minister klimatu i środowiska nie wiedziała, że Rozporządzenie UE w sprawie pomocy publicznej przestało obowiązywać i, jak wykazuje poseł Waldemar Buda, zapomniała złożyć wniosek o notyfikację indywidualną maksymalnej ceny prądu dla przedsiębiorców. - Innymi słowy ceny prądu dla przedsiębiorców będą noLimit! - alarmuje były premier Mateusz Morawiecki.