Alert RCB
Polska w czwartkowy ranek poderwała myśliwce. Alert RCB dla mieszkańców dwóch województw - jeden po drugim
Po godzinie 6.00 do mieszkańców województwa lubelskiego i podkarpackiego trafił alert RCB o "rosyjskim ataku powietrznym na terenie Ukrainy" i operowaniu polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej. Pół godziny później alert odwołano, również Dowództwo Operacyjne przekazało informację o odwołaniu alarmu "w związku z ustaniem zagrożenia". Tymczasem już kilkanaście minut później - po godzinie 7.00 do mieszkańców Podkarpacia i Lubelszczyzny trafił kolejny alert RCB. Po 8.00 przekazano informację o zakończeniu ataku na Ukrainie i braku zagrożenia dla terytorium RP.
Alert z linkiem i niedziałające strony rządu. "To potwierdza tezę, że nie ma żadnego planu"
To potwierdza tezę, że nie ma żadnego planu, żadnej systematyki w reagowania na zagrożenia. Jeśli dziś, dzień po ataku, link jest rozsyłany to robi to wrażenie nadrabiania strat wizerunkowych i to nieudanego, skoro strony rządowe nie działają - tak o dzisiejszym alercie mówi były szef MSZ, poseł Rozwój Plus, Szymon Szynkowski vel Sęk.
Jak ostrzegać obywateli o niebezpieczeństwie. "Wiceminister powiedział, że nie pracują nad tym rozwiązaniem"
- Postulujemy, aby dodać moduł mAlert do aplikacji mObywatel. Stawiamy na łatwy dostęp do informacji, to nie są rozwiązania trudne do wdrożenia. Proponujemy, żeby wszystkie informacje pokazywane były na mapie. Chcemy, żeby była tam też informacja o numerach alarmowych. Chcemy wdrożyć dodatkowe funkcje, których alert RCB nie ma - zgłaszanie zagrożeń przez obywateli. W ubiegłym tygodniu wiceminister cyfryzacji powiedział, że MC nie pracuje nad takim rozwiązaniem. To jest godzenie się na to, że mając możliwości, nie wdrażamy rozwiązania, które może komuś realnie uratować życie - przekazał dzisiaj Janusz Cieszyński, były minister cyfryzacji.