Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Polska w czwartkowy ranek poderwała myśliwce. Alert RCB dla mieszkańców dwóch województw - jeden po drugim

Po godzinie 6.00 do mieszkańców województwa lubelskiego i podkarpackiego trafił alert RCB o "rosyjskim ataku powietrznym na terenie Ukrainy" i operowaniu polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej. Pół godziny później alert odwołano, również Dowództwo Operacyjne przekazało informację o odwołaniu alarmu "w związku z ustaniem zagrożenia". Tymczasem już kilkanaście minut później - po godzinie 7.00 do mieszkańców Podkarpacia i Lubelszczyzny trafił kolejny alert RCB. Po 8.00 przekazano informację o zakończeniu ataku na Ukrainie i braku zagrożenia dla terytorium RP.

O godzinie 6.20 w czwartek do mieszkańców województwa podkarpackiego i lubelskiego dotarł alert RCB o alarmistycznej treści.

"UWAGA! UWAGA! UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Śledź komunikaty."

Około 30 minut później, o 6:48, na profilu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych pojawiła się szersza informacja.

"Informujemy, że w związku z aktywnością rosyjskich odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych, prowadzących uderzenia na cele w zachodniej części Ukrainy, doszło do krótkotrwałego podniesienia gotowości wybranych sił i środków Systemu Obrony Powietrznej RP"

- wskazało DORSZ.

Dowództwo dodało, że "działania miały charakter prewencyjny" i "w związku z ustaniem zagrożenia alarm został odwołany".

O 6:57 na profilu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa pojawiła się informacja o odwołaniu alertu.

"UWAGA! UWAGA! UWAGA! ZAKOŃCZYŁ SIĘ ATAK NA OBSZARZE UKRAINY. BRAK ZAGROŻENIA NA TERYTORIUM RP. ŚLEDŹ KOMUNIKATY" - brzmiała jego treść.

Centrum przekazało, że treść ostrzeżenia przesłano do Polskiego Radia, Telewizji Polskiej, Polskiej Agencji Prasowej oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych.

"W trakcie trwającej wysyłki otrzymaliśmy informację, że zagrożenie ustało. Wysyłka została przerwana. W konsekwencji pierwotny Alert RCB mógł dotrzeć tylko do części osób znajdujących się na obszarze objętym ostrzeżeniem" - wskazano.

Jednak już kilka minut później poinformowano o nadaniu kolejnego alertu.

"UWAGA! UWAGA! UWAGA! ROSYJSKI ATAK POWIETRZNY NA TERENIE UKRAINY. SYTUACJA JEST MONITOROWANA. W PRZESTRZENI RP OPERUJE POLSKIE LOTNICTWO. ŚLEDŹ KOMUNIKATY."

- czytamy w komunikacie zamieszczonym w X o 7.07.

Alert został wysłany do odbiorców na terenie województwa lubelskiego i podkarpackiego.

Niedługo później pojawił się także w serwisie X komunikat DO RSZ.

"W związku z pojawianiem się kolejnych potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej, wynikających z aktywności rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych na zachodzie Ukrainy, nadal operuje wojskowe lotnictwo, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego pozostają w odpowiednim stanie gotowości" - przekazano.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała o tymczasowym wstrzymaniu operacji lotniczych przez porty w Lublinie i Rzeszowie.

O godzinie 8:12 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przekazało alert o zakończeniu ataku na obszarze Ukrainy.

"Brak zagrożenia na terytorium RP. Śledź komunikaty" - podano.

Po 8 wznowiono także operacje lotnicze na lotniskach w Rzeszowie i Lublinie.

Alerty mają związek z rosyjskim atakiem dronów na Ukrainę.

Przed godziną 6.00 Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy informowały na telegramie o dronach zmierzających z "regionu Żytomierza na północ od Równego, kurs na zachód". O 6:20 zamieszczono informację o dronie "na północ od Łucka, kurs zachodni".

O 6:47 pojawiła się informacja o kolejnym dronie "na północ od Równego, kurs na zachód".

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska