Szłapka odniósł się do sprawy na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Przyznał, że rozmawiał już z dyrektorem i wicedyrektorem RCB. – Tam doszło faktycznie do pomyłki. Niewykluczone, że powinno być po prostu więcej etatów, bo sytuacja jest napięta, tych alertów jest całkiem sporo – wyjaśnił rzecznik rządu.
Jak dodał, na pewno będzie wyjaśniane, dlaczego do błędu doszło. Szłapka nie podał jednak, czy wobec kogokolwiek zostaną wyciągnięte konsekwencje.
Błędny alert RCB. Lubuskie zamiast lubelskiego
Do pomyłki doszło podczas wysyłki Alertu RCB dotyczącego zagrożenia z powietrza w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę. Ostrzeżenie przeznaczone dla mieszkańców województwa lubelskiego, przy wschodniej granicy, trafiło do odbiorców w województwie lubuskim, przy granicy z Niemcami.
RCB szybko przyznało się do błędu. W komunikacie przeprosiło za pomyłkę, niepokój i utrudnienia. Zaznaczyło, że alert jest dla ludzi sygnałem do działań chroniących życie i zdrowie, więc błędne ostrzeżenie mogło wywołać niepotrzebny niepokój.