Polscy paulini prowadzili w Mariupolu parafię pw. Matki Bożej Częstochowskiej. Z powodu ciężkich bombardowań postanowili wyjechać z miasta wraz z grupą cywilnych mieszkańców. Cudem udało im się ominąć rosyjskie wojska i ostatecznie dotrzeć do klasztoru w Kamieńcu Podolskim, gdzie kontynuują swoją posługę.
- Od pierwszej chwili miasto zostało zaatakowane przez Rosjan z ogromną furią, bez liczenia się z normami międzynarodowymi czy poszanowaniem dla życia ludności cywilnej. Zbrodnie przeciwko ludzkości, które tam popełniono poznamy dopiero w przyszłości. Niestety, wszystko wskazuje na to, że są one kolosalne, większe nawet od tych popełnionych w Buczy - mówił portugalski historyk i wykładowca na Akademii Wojskowej w Lizbonie prof. Antonio Jose Telo.