Według ukraińskiego wywiadu okupacyjna administracja Chersonia próbuje przekonać miejscowych mieszkańców, że "zbrodnie Rosji na Ukrainie są przeprowadzane dla dobra ludzi, a siły zbrojne Rosji nie walczą z ukraińskim narodem".
Twierdzi też, że "wojna rozpoczęła się przez zachodnie plany zniszczenia rosyjskiego i ukraińskiego narodu", a samą wojnę określają jako "operację likwidacji antynarodowego kijowskiego reżimu" - relacjonuje ukraiński wywiad wojskowy we wpisie na Facebooku
Jak dodaje, mieszkańcom rozdawane są ulotki, w których m.in. napisano, że to Ukraińcy i wybrane przez nich władze są winni rosyjskiej agresji. "Nieszczęście, jakie was spotkało, to skutek przestępczej polityki kijowskiego reżimu" - głoszą materiały najeźdźców.
- "Faktycznie takie działania rosyjskich propagandystów są bezpośrednim przyznaniem tego, że wojna nie ma nic wspólnego z mityczną obroną Donbasu. Jej cel to zniszczenie ukraińskiej państwowości i okupacja całej Ukrainy"
- czytamy w komunikacie ukraińskiego wywiadu.
W rosyjskich ulotkach ostrzeżono również ludność Chersonia, by nie myślała, że rosyjska operacja będzie "szybka i bezbolesna" - kontynuuje wywiad. - "To stwierdzenie staje się szczególnie aktualne, biorąc pod uwagę to, że zgodnie z danymi ze zdjęć satelitarnych firmy Planet Lab podczas okupacji na chersońskim miejskim cmentarzu pojawiły się co najmniej 824 nowe groby" - pisze ukraiński wywiad.