Od wybuchu wojny na Ukrainie, która jak wiemy - trwa już prawie rok - kraje solidarne z Ukrainą, pomagają w każdy możliwy sposób. Tajemnicą nie jest jednak, że to właśnie wsparcie militarne przydaje się najbardziej. Niemcy, choć niechętnie, po rozmowie z amerykańskim prezydentem - Joe Bidenem, również ogłosiły pakiet wsparcia. Opieszała postawa Berlina nie przeszła jedna bez echa. "Olaf Scholz pozostał wierny swojej taktyce – decyduje o dostarczeniu broni Ukrainie dopiero wtedy, gdy zrobią to sojusznicy, a presja na Niemcy staje się zbyt duża" - czytamy na łamach niemieckiego dziennika "Die Welt".
Urzędnik amerykańskiego Białego Domu, cytowany przez agencję Reutera, powiedział, że Jewgienij Prigożyn, bliski współpracownik Putina, będzie chciał przejąć kontrolę nad kopalniami gipsu i soli w pobliżu Bachmutu na wschodzie Ukrainy.