Nie jest zaskoczeniem, że Kreml odrzucił propozycję zawieszenia broni na Ukrainie. Rosja nadal będzie eskalowała żądania zgodnie ze swoją tradycją, że jeżeli jej się ustąpi, uzna to za objaw słabości i jeszcze bardziej podniesie poprzeczkę. Tak długo, jak rosyjska armia będzie przesuwała linię frontu na Ukrainie na swoją korzyść, tak długo o żadnym realnym zawieszeniu broni czy pokoju nie będzie mowy – mówi portalowi Niezalezna.pl prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog z Uniwersytetu Łódzkiego (UŁ).
Władze obwodu sumskiego na północnym wschodzie Ukrainy podjęły decyzję o przymusowej ewakuacji cywilów z miejscowości przy trasie do Sudży, w obwodzie kurskim Rosji, skąd siły ukraińskie wycofują się po ponad siedmiu miesiącach od zajęcia części tego regionu.