Rumuńscy dziennikarze śledczy z grupy RISE Project przekazali, że w centrum Bukaresztu w Rumunii, podobnie jak w Polsce czy Szwecji, Rosja zajmuje kilka budynków. Ich przynależność do Rosji nigdy nie została oficjalnie uznana przez Rumunię i status prawny nieruchomości przejętych po ZSRS nie został do tej pory uregulowany. Niektóre nieruchomości były zabrane prawowitym właścicielom w czasach komunizmu, gdy decyzje dot. Rumunii zapadały w Moskwie.
Rosja musi ponieść wyraźną porażkę militarną, aby się odnowić. Najlepiej byłoby, gdyby kraj został objęty tymczasowo międzynarodową kontrolą, jak Niemcy po 1945 roku - powiedział w wywiadzie dla węgierskiego portalu HVG Siergiej Miedwiediew, rosyjski dziennikarz i politolog, autor książki „Powrót rosyjskiego Lewiatana”.