Mimo że wielu przywódców zachodnich przekonuje, że po wojnie nie będzie wracać do interesów z Rosją, to jak to już bywało w przeszłości, może zwyciężyć podejście "business as usual", ponieważ Rosja jest potrzebna wielu krajom, zwłaszcza Niemcom - mówił dziś na konferencji pt. "Państwo upadłe: przewodnik po rozpadzie Rosji" eurodeputowany PiS Witold Waszczykowski.
Sobotnie wydarzenia, które rozgrywały się w Rosji z pewnością przejdą do historii. I to nie tylko tego kraju. Choć Wagnerowcy zrezygnowali z pomysłu dotarcia do Moskwy, Kreml poszerza krąg "winowajców", wychodząc poza granice Rosji. Padło na francuskiego prezydenta - Emmanuela Macrona, który do tej pory dał się poznać jako raczej sympatyk rosyjskich władz. "Prezydent Francji Emmanuel Macron dostrzegł w buncie Grupy Wagnera okazję do zadania Rosji strategicznej klęski" – uważa jednak Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ. Ciekawe skąd taka teza...
Kiedy Władimir Putin w sobotę rano w orędziu do narodu z bladą twarzą musiał przyznać, że stracił kontrolę nad swoimi watażkami, była to jego najsłabsza chwila od początku inwazji Rosji na Ukrainę 16 miesięcy temu - pisze izraelski dziennik "Haarec". Według gazety bunt Grupy Wagnera pokazuje, że Putin stracił kontrolę i może stanąć za kilka dni w obliczu nowych klęsk na Ukrainie, bo brak najemników będzie odczuwalny na froncie.