Polska przegrała 1:2 z Anglią na Wembley w meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Na bramkę z rzutu karnego Harrego Kane'a, Biało-czerwoni odpowiedzieli trafieniem Jakuba Modera. Kiedy zanosiło się na najlepszy wynik naszej drużyny w Londynie od czasów zwycięskiego remisu "Orłów Górskiego", gola dla gospodarzy zdobył Harry Maguire.
Jakub Wawrzyniak jest jedynym, obok Łukasza Piszczka, polskim piłkarzem, który trzykrotnie uczestniczył w finałach mistrzostw Europy (2008, 2012, 2016). 49-krotny reprezentant były reprezentant nie kryje obaw przed środowym meczem Biało – Czerwonych z Anglią na Wembley. - Bez najlepszego piłkarza świata, każda, nawet zdecydowanie mocniejsza od naszej, reprezentacja miałaby z Anglikami problem. Myślę, że remis w Londynie będzie dla Polaków szczytem marzeń – twierdzi w rozmowie z „Niezależną.pl” Wawrzyniak.
W drugiej połowie lat 90-tych XX wieku Marek Citko stał się najbardziej rozpoznawalnym i najpopularniejszym polskim sportowcem. Był najbardziej rozchwytywanym naszym piłkarzem. Biły się o niego takie kluby jak Inter Mediolan, Milan czy ówczesny mistrz Anglii Blackburn Rovers. Kontuzja przekreśliła jego marzenia o wielkiej karierze. Mimo to, Citko zapisał się w pamięci fanów pięknym golem strzelonym Anglii na Wembley. Teraz były pomocnik Widzewa radzi kadrowiczom Paulo Sousy, jak w środę stawić czoła Wyspiarzom.