Użycie różnych typów dronów przez obie strony konfliktu na Ukrainie potwierdziło diametralną zmianę, jaka zaszła w prowadzeniu działań na polu walki. Dotyczy to również aspektów medycznych. Powszechność bezzałogowców uniemożliwia tradycyjną i znaną z poprzednich konfliktów ewakuację medyczną w tzw. „złotej godzinie". Brak mobilności na zdronizowanym polu walki nie jest doktryną. Jest wyrokiem. Zasada jest bowiem prosta: Kto się zatrzymuje, staje się łatwym celem. O gruntownej zmianie medycyny pola walki, obnażeniu jej problemów, większym zapewnieniu pomocy w warunkach izolacji i niezbędnych reformach pisze w swojej najnowszej analizie gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.
"Prezydent nie odmówił przyjęcia ślubowania od pozostałych, nie wyznaczył przecież jeszcze terminu, ale patrząc na łamanie prawa przez czterech wskazanych przez Sejm kandydatów, dziś już, w moim przekonaniu, nie ma możliwości odebrania takiego ślubowania" - napisał w mediach społecznościowych Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
"Szlag człowieka trafia, jak patrzy na to, co dzieje się w edukacji. Rok temu jako Polska 2050 mówiliśmy: edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa poza modułem edukacji seksualnej. Co na to mówiło Ministerstwo? NIE. Wszystko ma być obowiązkowe…po czym Barbara Nowacka zmieniła zdanie i wszystko stało się dobrowolne" - czytamy we wpisie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz... koalicyjnej koleżanki minister edukacji. Gorzką opinię na temat obowiązkowej edukacji zdrowotnej wyraził również kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek.