Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Szlag człowieka trafia". Koalicjantka nie wytrzymała po decyzji Nowackiej [ZOBACZ]

"Szlag człowieka trafia, jak patrzy na to, co dzieje się w edukacji. Rok temu jako Polska 2050 mówiliśmy: edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa poza modułem edukacji seksualnej. Co na to mówiło Ministerstwo? NIE. Wszystko ma być obowiązkowe…po czym Barbara Nowacka zmieniła zdanie i wszystko stało się dobrowolne" - czytamy we wpisie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz... koalicyjnej koleżanki minister edukacji. Gorzką opinię na temat obowiązkowej edukacji zdrowotnej wyraził również kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek.

Autor:

Jak przypominamy, edukacja zdrowotna, wprowadzona do polskich szkół we wrześniu 2025 r. w miejsce wychowania do życia w rodzinie, od początku budzi kontrowersje i wątpliwości. Choć pierwotnie zakładano, że przedmiot będzie obowiązkowy, Ministerstwo Edukacji wycofało się z tego pomysłu na etapie wdrażania, decydując się na pilotaż i dobrowolny udział uczniów w zajęciach.

Efekt? Na lekcje zapisuje się tylko część uczniów, co podważa sens reformy w obecnym kształcie. Mimo to resort zapowiada, że od września 2026 r. edukacja zdrowotna stanie się obowiązkowa. Potwierdziła to dziś na TVN24 Barbara Nowacka. 

„Przepraszam dyrektorów, że musieli tyle czekać, ale musieliśmy wszystko uporządkować. Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa od 4. klasy szkoły podstawowej. Przedmiot będzie składał się z dwóch przedmiotów, druga część dotycząca zdrowia seksualnego będzie nieobowiązkowa”

– powiedziała.

"Szlag człowieka trafia"

Głos w tej sprawie zabrała koalicjantka Nowackiej - Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. I to krytycznie.

Szlag człowieka trafia, jak patrzy na to, co dzieje się w edukacji. Rok temu jako Polska 2050 mówiliśmy: edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa poza modułem edukacji seksualnej. Co na to mówiło Ministerstwo? NIE. Wszystko ma być obowiązkowe…po czym Barbara Nowacka zmieniła zdanie i wszystko stało się dobrowolne

– czytamy w jej wpisie na X.

Dalej napisała: "po roku większość uczniów wypisało się z edukacji zdrowotnej, a sam przedmiot stał się niestety memem. I teraz MEN oferuje rozwiązanie, które było na stole rok temu. Kolejna ważna reforma: zakaz smartfonów w szkołach. I co? To samo".

"Próbowaliśmy rozmawiać"

Pełczyńska-Nałęcz poskarżyła się również na fakt, iż resort pod wodzą Nowackiej nie bierze pod uwagę także innego rozwiązania proponowanej przez Polskę 2050.

Wszyscy widzą jaką demolką psychiczną jest uzależnienie młodzieży od ekranów. Wiele krajów już chroni uczniów i takie rozwiązania wprowadziło. Tymczasem w Sejmie od pół roku leży nasz projekt ustawy w tej sprawie. Projekt jest mrożony przez partyjną koleżankę Minister Nowackiej - Panią Szumilas w Komisji Edukacji. A MEN? Przez miesiące krytykował nasz pomysł, po czym zmienił zdanie. Ale Minister Edukacji nie weźmie przecież projektu innego koalicjanta, tylko zacznie wielotygodniowe prace nad nowym. W efekcie jeśli zakaz smartfonów w szkołach w ogóle wejdzie, to w ostatniej chwili ( zostało nam 2 miesiące roku szkolnego), bez czasu na przygotowanie dla szkół i nauczycieli

– napisała polityk.

Jak stwierdziła: "taki tryb pracy naprawdę mija się z sensem".

"No więc może tym razem warto zrobić rzeczy inaczej? Pójść zgodnie koalicyjnie z projektem, który jest w Sejmie nie zważając na to czyj to projekt. Wprowadzić zmiany do szkół na czas. Z korzyścią dla edukacji, uczniów i rodziców. Uprzedzając pytania: tak, próbowaliśmy porozmawiać z Ministrą Nowacką przy zamkniętych drzwiach. Minister odrzuciła zaproszenie na nasz Klub w Sejmie" - czytamy dalej. 

Czarnek: Nowacka wchodzi na siłę z ideologią do szkoły

Do obowiązkowej edukacji zdrowotnej odniósł się również dziś podczas konferencji prasowej w Łowiczu prof. Przemysław Czarnek - kandydat PiS na premiera. Przyznał, że "jest to moment naprawdę nieprawdopodobny". 

"Przy całym skandalu pedofilskim, który dopiero wychodzi na jaw, Koalicji Obywatelskiej, której przedstawicielem jest Nowacka, ona dziś oznajmia, że chce na siłę wchodzić z ideologią do szkoły i mówi, że edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa. Co prawda, ona mówi, że 1/10 tego komponentu nie będzie obowiązkowa, ale nikt nie wie, jak to zrobić, jak to będzie wyglądało"

– powiedział polityk PiS.

I dodał: "Nowacka mówi: idziemy po Wasze dzieci, a my mówimy: nie dostaniecie naszych dzieci. Zwłaszcza wy, z Koalicji Obywatelskiej, dopóki się nie rozliczycie ze swoich skandali z Dolnego Śląska chociażby".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej