Funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki we Wrocławiu przeprowadzili dwie kompleksowe kontrole agencji zatrudniających cudzoziemców. Objęły one 2,5 tys. osób pochodzących z 26 krajów.
W ponad 2 tys. przypadków odkryto poważne naruszenia przepisów. Chodzi o nielegalny pobyt, brak zezwoleń na pracę, brak umów oraz niezgłoszenie do ubezpieczenia społecznego.
Winni poniosą karę
Straż Graniczna prowadzi systematyczne kontrole wspólnie z Państwową Inspekcją Pracy i ZUS. Jak podaje st. chor. sztab. Małgorzata Potoczna, działania były wielomiesięczne i obejmowały legalność pracy oraz prowadzenie działalności gospodarczej podmiotów najmujących cudzoziemców.
Dotychczasowe ustalenia będą skutkowały dalszymi postępowaniami mającymi na celu pociągnięcie winnych do odpowiedzialności
– zapowiada Potoczna. Wśród skontrolowanych znaleźli się obywatele Indonezji, Nepalu, Gruzji, Ukrainy, Białorusi oraz innych państw.
W reakcji na te ustalenia wszczęte zostaną postępowania karne wobec agencji zatrudnienia, m.in. o ułatwianie przekroczenia granicy i umożliwienie nielegalnej pracy, a wobec cudzoziemców będą wystawiane decyzje administracyjne zobowiązujące ich do powrotu do kraju pochodzenia.
Kary są surowe, nawet do 50 tys. zł!
Niestety, proceder nielegalnego zatrudniania cudzoziemców jest coraz częstszy. Już w lutym funkcjonariusze Straży Granicznej ze Szczecina i Kołobrzegu skontrolowali niemal 450 cudzoziemców. W ponad 200 przypadkach stwierdzili nielegalne zatrudnienie, głównie w branży rybnej i budowlanej. Podobnie działo się w Gdyni, gdzie spośród skontrolowanych 1000 osób, prawie połowa pracowała bez wymaganego zezwolenia.
Obowiązujące prawo przewiduje surowe sankcje. Za zatrudnienie cudzoziemca bez prawa pobytu lub zezwolenia, grozi kara od 3 tys. zł do 50 tys. zł za każdą osobę. Ponadto zagraniczny pracownik również może zostać ukarany grzywną nawet tysiąca złotych, a nawet deportowany.