Jak przypominamy - prezydent Karol Nawrocki w ubiegłym roku skierował do Sejmu projekt ustawy ws. zerowej stawki PIT dla rodzin wychowujących dwoje lub więcej dzieci, a także podwyższenia drugiego progu podatkowego ze 120 tys. zł do 140 tys. zł. Propozycje prezydenta zawierają pakiet rozwiązań uszczelniających VAT i CIT, co miałoby sfinansować ulgę podatkową dla rodzin z dziećmi.
Temat wrócił w piątek, podczas konferencji „Wokół rozwiązań podatkowych dla rodzin” zorganizowanej w Pałacu Prezydenckim.
Ten projekt jest szerokim otwarciem drzwi i zaproszeniem skierowanym do obecnie rządzących po to, abyśmy usiedli do stołu i rozpoczęli poważną debatę o potrzebach i wyzwaniach demograficznych i finansach polskich rodzin
– wskazywał szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker.
Ostre słowa o pomyśle Tuska i Domańskiego
Według Szefernaker - najnowsze rządowe propozycje ws. progów podatkowych i stawek PIT oraz zmian w CIT dla firm są przeznaczone dla wąskiej grupy Polaków, a także są krótkowzroczne i antydemograficzne.
To są propozycje, które dotyczą jedynie 10 proc. Polaków, czyli nie są to pomysły, które znacząco zmieniają system podatkowy w Polsce. (...) Dodatkowo uderzenie przedsiębiorców wyższym CIT-em i innymi zmianami, które są proponowane w ramach reformy podatkowej, grozi utratą bezpośrednich inwestycji i osłabieniem kapitału małych rodzinnych firm w Polsce. Ta propozycja jest na tym etapie w taki sposób skrojona, że jest propozycją krótkowzroczną i antydemograficzną
– ocenił.
Jak dodał: "chcąc zmieniać trendy demograficzne, muszą być przedstawione przez rząd rozwiązania, które będą odpowiadały na te problemy. Mogę dzisiaj zapewnić, że (...) prezydent będzie przedstawiał więcej propozycji i prezydencka strategia rozwoju będzie właśnie do tego nawiązywać, będzie na to odpowiadać".
I to tyle z dobrych wiadomości, bo jednocześnie premier przekazał, że propozycje te wiążą się z wielomiliardowymi kosztami, dlatego rząd proponuje także podwyżki niektórych podatków. W perspektywie półtora roku wykluczył też deklarowane w czasie kampanii wyborczej podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, m.in. z uwagi na "wielki wysiłek na rzecz obronności".