Tomasz Sakiewicz skomentował w rozmowie z portalem Niezalezna.pl zapowiadaną ostateczną decyzję sądu ws. umieszczenia Adama Borowskiego na pół roku w więzieniu za jego wypowiedź, którą poczuł się urażony Roman Giertych.
Ocenił, że podobnie jak sprawa z wątkami pedofilii i zoofilii, za którą wyrok usłyszała działaczka Platformy z Kłodzka to "koła ratunkowe" dla koalicji rządzącej.
Odwracanie uwagi
Przyznał, że są to tematy zastępcze, które dotyczą wąskiej grupy osób.
Wszystkich nas dotyczą podwyżki. Obawiam się, że ta i wiele innych spraw mają odwracać uwagę i paraliżować protest przeciwko temu, że gwałtownie rosną ceny na stacjach paliw. Donald Tusk lubi kogoś poświęcić - mieliśmy już takie sytuacje, gdy wywołuje awanturę, działa na zasadzie prowokacji, żeby odwrócić uwagę, a ofiary są realne. To są metody typowo bandyckie - żeby wywołać zamieszanie i odwrócić uwagę od prawdziwych nieszczęść, bierze się kogoś na ofiarę
- ocenił prezes TV Republika.
Dopytywany, czy oznacza to, że trwa już kampania wyborcza przyznał, że dynamika ostatnich wydarzeń znacznie przyspieszyła i można się spodziewać wyborów przed konstytucyjnym terminem.
Może się okazać, że ta władza jedzie na bardzo słabych podstawach i za chwilę niewiele osób będzie chciało autoryzować to, co robi Donald Tusk. To jest kwestia kilku miesięcy
- dodał Sakiewicz.
Wśród prób odwrócenia uwagi opinii publicznej od rzeczywistych problemów wymienił m.in. spór o Trybunał Konstytucyjny i próba paraliżu instytucji; ataki na Sąd Najwyższy i próby podważenia wyniku wyborów prezydenckich.