Koszty pobytu aresztanta w polskim zakładzie karnym są wysokie. Z charakterystycznym czarnym humorem zareagował Adam Borowski, który na szacunkową kwotę wymienioną przez jego obrońcę mec. Krzysztofa Wąsowskiego mówiąc, że w jego przypadku będzie to niższa kwota.
Jego deklaracja była jednak bardzo poważna. - Podejmę od razu głodówkę - zapowiedział.
Oświadczam, że w momencie kiedy przekroczę mury więzienia, czy jakiegokolwiek zakładu karnego to od razu wyrzucam platery na zewnątrz i ogłaszam głodówkę protestacyjną, bo uważam, że ten wyrok jest niesprawiedliwy i nie zgadzam się z nim
- zadeklarował publicznie Borowski.
Przyznał, że to jedyna forma niezgody, jaką może zademonstrować w zakładzie karnym.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli ma zadecydować, czy Adam Borowski, szef warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej" trafi za kratki w związku z krytyką posła KO, Romana Giertycha.