Afera w Szpitalu Południowym. Nowe fakty
TV Republika ujawniła pismo, które 21 lipca 2025 roku trafiło do Anny Łukasik, ówczesnej prezes Szpitala Południowego. Autorzy dokumentu, występujący w imieniu zespołu Oddziału Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej, opisali zastrzeżenia dotyczące współpracy z Dawidem Kacprzykiem, organizacji pracy SOR-u, kierowania pacjentów na konsultacje i hospitalizacje oraz prowadzenia dokumentacji medycznej. W piśmie znalazły się też uwagi dotyczące wysokości jego wynagrodzenia.
Szczegóły w tekście: Afera w Szpitalu Południowym. Dyrektor placówki wiedziała o nieprawidłowościach już rok temu
Do sprawy odniósł się na antenie stacji Adam Borowski, kandydat PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich.
Ta sprawa jest nieprawdopodobna i bardzo bulwersująca. Gdy w ochronie zdrowia brakuje środków, a pacjenci spędzają długie godziny na SOR-ach, informacje o saloniku VIP muszą wywoływać szczególne oburzenie. Każdy z nas ma dzieci, rodziców, rodzinę i wie, jak ważny jest szybki dostęp do pomocy medycznej. Sam spędziłem na SOR-ze dwie noce i nie doczekałem się pomocy
– mówił.
Jego zdaniem sprawa powinna zostać dokładnie wyjaśniona, również pod kątem tego, czy podobne mechanizmy nie funkcjonowały w innych placówkach.
Nie wierzę, żeby był to odosobniony przypadek. Obawiam się, że podobnych patologii w samorządowych szpitalach może być więcej
- podreślił.
Borowski ostro skrytykował również Koalicję Obywatelską, nazywając ją "formacją przeżartą korupcją".