Głośna afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie rozlewa się szerzej z każdym dniem. Zaczęło się od informacji o wysokich zarobkach 28‑letniego lekarza bez specjalizacji, Dawida Kacprzyka – byłego już działacza KO, który pełnił funkcję koordynatora SOR‑u. Później portal zero.pl ujawnił istnienie „szybkiej ścieżki” dla polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin oraz dostęp do „saloniku VIP”.
Politycy KO próbują minimalizować problem. Donald Tusk zapowiedział kontrolę NIK i sugerował, że podobne praktyki mogą występować w wielu miejscach. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał zarząd szpitala i zapowiedział zmiany w radzie nadzorczej, jednocześnie twierdząc, że o nieprawidłowościach nie wiedział. Tymczasem ustalenia mediów wskazują, że sygnały o patologiach docierały do ratusza już latem 2025 roku.
Siemoniak: to nie jest sprawa partyjna
Politycy ekipy rządzącej starają się na wszelkie sposoby odcinać od sprawy. Tomasz Siemoniak, minister-koordynator służb specjalnych stwierdził dziś w rozmowie z Radio ZET, że "to chyba nie władze Koalicji Obywatelskiej [odpowiadają za aferę]".
Jeśli to jest prawda, że była jakaś ścieżka uprzywilejowana w tym szpitalu, no to władze szpitala zostały odwołane - jedne władze. Dziś słyszeliśmy też w serwisie, będzie nowa rada nadzorcza i działa tam prokuratura, działa kontrola miasta, no i oni niech to stwierdzą. To nie jest sprawa partyjna.
– powiedział polityk KO.
Dziennikarz prowadzący rozmowę skontrował odpowiedź Siemoniaka: "ale sprawa dotyczy waszej partii, bo to po pierwsze są działacze, którzy byli podlegli Marcinowi Kierwińskiemu. Po drugie podlegają prezydentowi Trzaskowskiemu. I moje pytanie jest takie: czy prezydent Trzaskowski zachował się w tej sprawie jak trzeba?".
Siemoniak odparł: "nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Podjął decyzje masywne, to znaczy zwolnił cały zarząd szpitala...".
Siemoniak u Rymanowskiego stwierdził, że afera w Szpitalu Południowym to kwestia szpitala a nie partii „TO NIE JEST SPRAWA PARTYJNA”
— chrzanik (@chrzanikx) June 22, 2026
oraz że Trzaskowski zachował się jak trzeba i nie ma co do tego żadnych wątpliwości XDDDD pic.twitter.com/cnOJQepdL6
Sondaż mówi co innego
Respondenci badania United Surveys by IBRiS przeprowadzonego na zlecenie "Wirtualnej Polski" zostali zapytani, czy ich zdaniem afera w Szpitalu Południowym obciąża politycznie cały rząd Donalda Tuska, minister zdrowia, lokalnych polityków czy jest przede wszystkim sprawą władz Warszawy.
Najczęściej wybieraną odpowiedzią było wskazanie na „tylko władze szpitala”. Taką opinię wyraziło 36 proc. ankietowanych. Niewiele mniej, bo 33,4 proc. respondentów, uznało, że odpowiedzialność polityczną ponosi cały rząd Donalda Tuska.