Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Spotkanie w Waszyngtonie bez Polski. "Widocznie Tusk nie ma wstępu do Białego Domu"

"Karol Nawrocki widział się z Donaldem Trumpem, dwa razy rozmawiał z nim przez telefon, raz wziął udział w telekonferencji. I to wszystko - poza spotkaniem - przez dwa tygodnie od zaprzysiężenia. Nadal jest to zdecydowanie niż premier Donald Tusk po prawie 2 latach rządzenia" - mówił na antenie Republiki Radosław Fogiel, poseł PiS.

Autor: Anna Zyzek

W poniedziałek w Białym Domu odbyło się spotkanie prezydenta Stanów Zjednoczonych i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. W rozmowach uczestniczyli będą także europejscy przywódcy. Rozmowy mają dotyczyć negocjacji pokojowych z Rosją i gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Reklama

W spotkaniu nie brał udział jednak żaden przedstawiciel z Polski. I tu się zaczęło. Opcja rządząca, choć wydarzenie wyraźnie było formatem premierowskim rozpętała wzmożony atak na prezydenta RP Karola Nawrockiego, jakoby to on powinien brać udział w spotkaniu. Opozycja zaś uważa, że to polska dyplomacja i premier są odpowiedzialni za brak polskiego przedstawiciela w Waszyngtonie. 

Do tematu powrócono dziś w programie Michał #Rachoń na antenie Republiki.

"Czy Polska powinna tam być?"

Radosław Fogiel, poseł Prawa i Sprawiedliwości, odpowiadając na pytanie, czy była to szansa, aby Polska pokazała się na arenie międzynarodowej, odparł: "zwróćmy uwagę na to, jaki był format tego spotkania. To były kraje, z którymi Donald Trump z Zełenskim chcieli rozmawiać o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy".

Pierwsze pytanie, jakie musimy sobie zadać to to, czy Polska - z naszą sytuacją bezpieczeństwa, z naszym położeniem geograficznym, z naszymi relacjami Rosją, powinna być w gronie tych krajów, które kładą na szali własne bezpieczeństwo w ramach gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Karol Nawrocki mówi jasno: żadnych polskich żołnierzy na Ukrainie. Polska naprawdę swój wysiłek już włożyło we wsparcie Ukrainy. Być może czas na inne kraje. 

– tłumaczył.

I kontynuował: "jeżeli MSZ, Kancelaria Premiera, tak by to rozegrali - powiedzieliby, że nie ma powodów, bo Polska nie będzie wraz z Niemcami czy Wielką Brytania dawała Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa, to sprawa byłaby czysta".

Można by się było spierać, czy to słusznie, czy niesłusznie. Ale Polska nie zdecydowała się na udział, po czym momentalnie zaczął się atak skierowany przeciwko prezydentowi Nawrockiemu. Najpierw opowieści, że to prezydent powinien tam być, bo prezydent odpowiada nagle za relacje ze Stanami Zjednoczonymi. A całe dwa tygodnie wcześniej słyszeliśmy wcześniej, jak to rząd prowadzi z USA dialog. 

– przypomniał Fogiel.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości nawiązał również do wcześniejszych rozmów prezydenta Nawrockiego z amerykańskim przywódcą. Zaznaczył, że w ciągu stosunkowo krótkiego czasu, było ich wiele. Czego nie można powiedzieć o polityce prowadzonej przez Donalda Tuska.

"Karol Nawrocki widział się z Donaldem Trumpem, dwa razy rozmawiał z nim przez telefon, raz wziął udział w telekonferencji. I to wszystko - poza spotkaniem - przez dwa tygodnie od zaprzysiężenia. Nadal jest to zdecydowanie niż premier Donald Tusk po prawie 2 latach rządzenia. Premier Tusk, jak wynika z tego wszystkiego, nie ma wstępu do Białego Domu. Być może to jest powód, dla którego premier nie poleciał tam z von der Leyen i innymi przedstawicielami "koalicji chętnych", która jest formatem premierowskim, bez wątpienia" - mówił polityk.

Po drugie - jaki był klucz doboru? To byli ludzie, których poprosił Zełenski. Pisała o tym von der Leyen, że na prośbę Zełenskiego będzie towarzyszyć mu w Waszyngtonie. Zełenski poprosił taką grupę wsparcia. Oni byli tam w interesie Ukrainy, żeby znowu nie doszło do kłótni, jakie obserwowaliśmy kilka miesięcy temu. Karol Nawrocki będzie w Waszyngtonie 3 września. To jest wizyta bilateralna, państwowa. Będzie poruszył kwestię polskiego bezpieczeństwa, kwestie gospodarcze, ekonomiczne, handlowe i wiele, wiele innych. I tam będzie faktycznie w interesie tylko Polski. Dlatego ta wizyta jest tak ważna.

– dodał.

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl, Republika
Reklama