Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zemsta Żurka po wyborze s. Piebiaka do KRS. Minister sprawiedliwości zawiesił sędziego w czynnościach

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zawiesił dr Łukasza Piebiaka w czynnościach służbowych sędziego Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy. Decyzja Żurka zbiega się z wyborem do Krajowej Rady Sądownictwa s. Piebiaka, który jest również prezesem stowarzyszenia "Prawicy dla Polski", które krytycznie ocenia sytuację w wymiarze sprawiedliwości pod rządami koalicji 13 grudnia.

"Podjąłem decyzję o natychmiastowym odsunięciu sędziego Łukasza Piebiaka od czynności służbowych z powodu nadzwyczajnego ciężaru zarzutów, o których popełnienie jest on podejrzewany. Jego dalsza praca uderzałaby w powagę Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy i godziła w istotne interesy służby. Konieczne więc było niezwłoczne odsunięcie sędziego Piebiaka od postępowań sądowych i obywateli"

– napisał Żurek na platformie X.

Jak dodał, sprawa dotyczy dwóch postepowań prokuratury. Pierwsze dotyczy "afery hejterskiej", drugie rzekomego usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do m.st.. Warszawy, wartego 475 tys. zł.

"Sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości sama staje się podmiotem podejrzeń o fałszowanie dokumentów i próbę przejęcia majątku, jest zaprzeczeniem etosu sędziego. Od sędziów wymaga się więcej, bo to oni mają stać na straży prawa, uczciwości procesu i zaufania obywateli do państwa"

– twierdzi Żurek.

Śledztwo w sprawie mieszkania w stolicy zostało wszczęte w 2025 roku po informacjach od pełnomocników reprezentujących urząd kierowany przez Rafała Trzaskowskiego. Prokuratora ogłosiła, że chce postawić sędziemu zarzuty jeszcze przed oceną przez sąd opinii biegłego na temat testamentu. W rozmowie z portalem Niezalezna.pl s. Piebiak wprost wskazywał, że to "ewidentna zemsta Waldemara Żurka".

Tzw. afera hejterska została nagłośniona przez media w 2019 roku. Na podstawie doniesień medialnych Krystian Markiewicz ówczesny prezes Iustitii pozwał s. Piebiaka oraz s. Jakuba Iwańca oraz państwo polskie żądając 75 tys. zł za hejt i poniesione jego zdaniem krzywdy. W rozmowie z portalem Niezalezna.pl, pod koniec 2024 roku sędzia Anna Gąsior-Majchrowska oceniła, że "tak zwana afera hejterska to medialna kreacja. (...) podczas posiedzenia immunitetowego sędziego Jakuba Iwańca przed Izbą Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego okazało się, że wszystkie te doniesienia medialne całkowicie rozmijają się z rzeczywistością procesową".

Obie sprawy znane są od lat. Rodzi się więc pytanie, skąd nagła decyzja Żurka w sprawie Piebiaka? Warto w tej kwestii zwrócić uwagę na fakt, że prezes pilnującego działań resortu sprawiedliwości stowarzyszenia "Prawnicy dla Polski" został niedawno wybrany do Krajowej Rady Sądownictwa, co nie jest w smak sędziom z rekomendacji przedstawicieli rządu. 

"Charakter wyłącznie represyjny"

Decyzji Żurka "stanowczo sprzeciwia się" stowarzyszenie Sędziowie RP. -  [...] okoliczności jej wydania świadczą o tym, że ma ona charakter wyłącznie represyjny - czytamy w komunikacie na platformie X.

"Zarządzenie przez ministerstwo sprawiedliwości albo prezesa sądu natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego może mieć miejsce w sytuacjach nagłych, gdy wymaga tego wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości albo powaga sądu"

– podkreślają Sędziowie RP.

Jak wskazali, zarządzenie "trudno rozumieć inaczej niż jako nieudolną próbę uniemożliwienia Panu Sędziemu wykonywania obowiązków członka KRS oraz wywołanie "efektu mrożącego" wśród innych sędziów".

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska