W początkach swojego ministrowania, 31 lipca, Waldemar Żurek, szef resortu sprawiedliwości, przekazał, że wystąpił do szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, by ten rozważył odwołanie 44 sędziów pełniących funkcję komisarzy wyborczych.
Stwierdził, że sędziowie ci "wikłając się w procedury sprzeczne z naszą konstytucją, nie dają gwarancji prawidłowego wykonywania piastowanej funkcji".

4 sierpnia media informowały, że MSWiA zwróciło się do szefa Państwowej Komisji Wyborczej o odwołanie z funkcji komisarza wyborczego dużej części sędziów. Z jakiego powodu? Dlatego, że podpisali listy poparcia kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa po 2017 r. oraz "brali udział w procedurze nominacyjnej przed tak ukształtowaną Radą".
MSWiA na polecenie Żurka - pisze do Państwowej Komisji Wyborczej
Dokument, jaki trafił z MSWiA do sędziego Sylwestra Marciniaka, szefa PKW, pokazała w mediach społecznościowych przewodnicząca KRS, Dagmara Pawełczyk-Woicka.
"W ocenie Ministra Sprawiedliwości ww. komisarze wyborczy nie dają rękojmi należytego pełnienia funkcji komisarza wyborczego" - pisze sekretarz stanu w MSWiA, Tomasz Szymański. Dodał, że zdaniem MS "zachodzą poważne wątpliwości" co do spełniania przez komisarzy kryterium "apolityczności". W dokumencie pojawiają się nazwiska wspomnianych sędziów.
Jawna dyskryminacja
- Sędziowie popierający kandydatów do KRS są systematycznie eliminowani z życia publicznego przez władzę wykonawczą oraz niektórych sędziów
- zaznacza Pawełczyk-Woicka. Wskazała tutaj przykłady m.in. odwoływania ich z funkcji prezesów i wiceprezesów sądów, uchylania ich wyroków, zakazu nauczania w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, gróźb postępowań dyscyplinarnych oraz - odwoływania z funkcji komisarzy wyborczych.
"Sędzia Paweł Wysocki z Sądu Rejonowego w Jaworznie, który poparł sędzię Ewę Łąpińską, jest chwilowo chroniony, gdyż Ministerstwo Sprawiedliwości nie domaga się jego odwołania z funkcji komisarza wyborczego, bo potrzebuje jego głosu w sprawie zamiaru odwołania prezesów w okręgu sosnowieckim?"
- zapytała szefowa KRS.
Przypomniała art. 32 Konstytucji RP, który mówi, że wszyscy są równi wobec prawa i nikt nie może być dyskryminowany z jakiejkolwiek przyczyny.