Kilkanaście dni temu do domu prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza wtargnęli policjanci. Mundurowi nie wylegitymowali się i skuli w kajdanki asystentkę szefa TV Republika. Interwencja dotyczyła fałszywego zgłoszenia o próbie samobójczej dziecka.
Do tej pory nie dostarczono do red. Sakiewicza wymaganego prawem postanowienia o przeszukaniu zatwierdzonego przez prokuratora. W związku z tym poseł PiS Mariusz Gosek złożył interwencję w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Polityk zwrócił uwagę w piśmie na niedostarczenie wymaganego pisma, co budzi wątpliwości co do prawidłowości prowadzonego postępowania.
Pełna treść interwencji w artykule poniżej.
Poseł PiS przeprowadził także kontrolę poselską w Komendzie Stołecznej Policji w związku z prześladowaniami dziennikarzy TV Republika. Polityk chciał uzyskać informacje dotyczące działań funkcjonariuszy podczas skandalicznej interwencji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza, jednak wtedy komendant Krzysztof Ogroński nie znalazł dla niego czasu.
Dziś do polityka dotarła odpowiedź Komendanta Stołecznej Policji, w której stwierdzono, że dokument, o który pytał Gosek, jest... dowodem w prowadzonym postępowaniu.
Odnosząc się natomiast do wniosku o przekazanie kopii wskazanej w Pana wystąpieniu dokumentacji informuję, iż stanowi ona materiał dowodowy we wskazanych powyżej czynnościach wyjaśniających, jak również postępowaniu prowadzonym w prokuraturze
– czytamy w dokumencie.
Dodano także, że w Komendzie Stołecznej Policji prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie sposobu przeprowadzenia interwencji w biurze Tomasza Sakiewicza.
Poniżej pełna treść pisma.