Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

SAFE z podpisem Kosiniaka-Kamysza i Domańskiego. Bogucki: Tusk jak zwykle podnosi ręce

"To jest odpowiedzialność tych ludzi i odpowiedzialność rządu. Co warto odnotować, nie będzie tam podpisu Donalda Tuska. On wysyła ministra obrony narodowej - Władysława Kosiniaka-Kamysza i ministra finansów - Andrzeja Domańskiego. To oni biorą odpowiedzialność. Donald Tusk, jak zwykle w tego typu sprawach, podnosi ręce i mówi: to nie moja rzecz, bierzcie za to odpowiedzialność" - mówił o umowie SAFE, która ma zostać dziś podpisana - mimo weta prezydenta - szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki.

Autor:

Mimo weta prezydenta i sprzeciwu społecznego - rząd Donalda Tuska postanowił za wszelką cenę zaciągnąć na dekady gigantyczny kredyt w ramach unijnego programu SAFE. Ceremonię podpisania umowy zaplanowano na piątek 8 maja o godz. 13:30 w Kancelarii Premiera w Warszawie. Warto pamiętać, że podpisu nie złoży osobiście premiera Donald Tusk, a dwóch jego ministrów: obrony narodowy - Władysław Kosiniak-Kamysz i finansów: Andrzej Domański. 

Jednocześnie przypominany, że w połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE i zaproponował swój projekt tzw. SAFE 0 proc. Projekt nie został jednak procedowany w Sejmie.

Bogucki: próba omijania Konstytucji

Dziś o tę sprawę został zapytany na antenie Republiki Szef Kancelarii Prezydenta RP - Zbigniew Bogucki.

To jest próba omijania Konstytucji. To jest próba działania wbrew zapisom ustawy zasadniczej. Najpierw mówili, że potrzebują tej ustawy, bo ją procedowali. Kiedy nie ma podpisu prezydenta - z oczywistych powodów, które prezydent tłumaczył. Gigantyczne koszty tej pożyczki, uzależnianie decyzji polskiej armii od czynników zewnętrznych, co jest godzeniem w polską suwerenność. Kiedy prezydent przedstawia swój projekt - oni mówią: nie potrzebujemy tej ustawy. To jest odpowiedzialność tych ludzi i odpowiedzialność rządu. 

– ocenił Bogucki.

Jak dodał - "co warto odnotować, nie będzie tam podpisu Donalda Tuska. On wysyła ministra obrony narodowej - Władysława Kosiniaka-Kamysza i ministra finansów - Andrzeja Domańskiego. To oni biorą odpowiedzialność. Donald Tusk, jak zwykle w tego typu sprawach, podnosi ręce i mówi: to nie moja rzecz, bierzcie za to odpowiedzialność".

Zapytany o to, co prezydent Karol Nawrocki uważa na temat działań rządu Donalda Tuska w tej sprawie, przyznał: "prezydent się dziwi".

Jest jego projekt SEJF 0 proc., który już dawno mógł być procedowany... PSL przepisał projekt prezydenta, wyrzucając tylko te kwestie, gdzie prezydent miałby pewne możliwości decyzyjne - razem z rządem o tym wszystkim decydować. 

– zaznaczył.

Bogucki podkreślił: "oni chcą, by tylko rząd mógł decydować. Gdzie jest więc porozumienie? Gdzie tu jest mowa o wspólnych decyzja na temat wspólnego bezpieczeństwa? Rząd przegrał interesy Polaków, jeżeli chodzi o SAFE. Kolejne pokolenia przez dziesięciolecia będą spłacać zaciągnięte zobowiązania...".

Są tam mechanizmy, gdyby był mądry, dobry rząd, by potem po wyborach to przeciąć. Natomiast - zobowiązania pozostaną i trzeba będzie szukać pieniędzy, aby je spłacić. 

– dodał.

Kto nowym szefem BBN?

Portal Niezalezna.pl dotarł do informacji, z których wynika, że nowym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego ma zostać Bartosz Grodecki. Polityk odpowiadał za kontrowersyjne przepisy wizowe, jakie ówczesna opozycja wykorzystała do uderzenia w rząd PiS. Wskazuje na to raport Najwyższej Izby Kontroli. Zdumienie budzi też ostatnia aktywność byłego wiceszefa MSWiA.

To jest zawsze decyzja prezydenta. Pan prezydent poinformuje o tym, kto nim zostanie. 

– powiedział Bogucki, zapytany o to, czy to właśnie Grodecki obejmie funkcję szefa BBN. 

Na pytanie dziennikarza Republiki o ustalenia portalu Niezalezna.pl, Bogucki odparł: "jeżeli chodzi o ten dokument, on był nadzorowany przez MSWiA, ale poszczególne ministerstwa robiły swoje wsady. Jeżeli chodzi o kwestie mieszkań, to był wsad opracowany przez ministerstwo rodziny. Nie można parkować winy w tej czy innej osobie, ale spojrzeć, jak powstają dokumenty rządowe dot. np. kwestii migracji - to są prace wielu resortów. MSWiA zajmowała się kwestią nielegalnej migracji, bezpieczeństwa przed nielegalną migracją".

Nie ma tej nominacji. Jeżeli by pójść tą drogą rozumowania, to trzeba by uznać, że rząd PiS chciał nielegalnej migracji? Przecież to jest niedorzeczne. 

– dodał.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej