W czasach zimnej wojny państwa należące do Układu Warszawskiego, jak i te wschodzące w skład NATO, ale również neutralne, takie jak Finlandia, znacząco rozbudowały system bunkrów i schronów na wypadek wybuchu regularnego konfliktu w Europie. Upadek Związku Sowieckiego spowodował, że duża część europejskich państw zaczęła ciąć środki na obronę cywilną. Doprowadziło to do tego, że setki schronów w Europie zaczęły popadać w ruinę albo były po prostu likwidowane. Wszystko zmieniła rosyjska agresja na Ukrainę. Każdego tygodnia wojska Putina uderzają setkami dronów-kamikadze oraz dziesiątkami rakiet i bomb lotniczych na ukraińskie miasta, zabijając ludność cywilną.
Finowie nie zapomnieli o schronach
W Finlandii już w latach 50. XX wieku wprowadzono obowiązek budowy schronów awaryjnych pod blokami mieszkalnymi i budynkami biurowymi. Po zakończeniu zimnej wojny Finlandia w przeciwieństwie do pozostałych europejskich państw nadal utrzymała wysokie nakłady na budowę i utrzymanie istniejących schronów.
Według spisu powszechnego zarządzonego przez fińskie MSW w roku 2023 na terytorium Finlandii znajduje się aż 50500 schronów obrony cywilnej, w których może schronić się około 4,8 miliona osób spośród 5,6 miliona mieszkańców kraju. W dokumencie stwierdzono również, że 91 procent schronów jest wystarczająco wytrzymałych, aby wytrzymać atak przeprowadzony przy użyciu broni konwencjonalnej, a 83 procent jest przystosowanych do zapewnienia schronienia również przed emisją gazów lub awariami nuklearnymi. - Fińskie schrony obrony cywilnej i ich wyposażenie są niezawodne i mają długi cykl życia. Tylko niewielka liczba schronów jest w stanie naprawy, który uniemożliwia ich wykorzystanie w wymaganym przez prawo 72-godzinnym limicie czasowym. Istnieje kilka powodów - mówiła kierownik projektu Ira Pasi z fińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Niemcy zapomnieli o zagrożeniach wojennych
W Niemczech spośród 2 tysięcy bunkrów i schronów wybudowanych w czasie zimnej wojny zaledwie 580 jest sprawnych. Z tej liczby większość wymaga jednak remontów, które mogłyby pochłonąć setki milionów euro. Po wykonaniu tych prac możliwe jest zapewnienie schronienia dla zaledwie 480 tysięcy osób, czyli pół procenta całej populacji Niemiec. Ralph Tiesler, szef Federalnego Urzędu Ochrony Ludności i Pomocy podczas Klęsk Żywiołowych (BBK), zwrócił uwagę, że jego kraj jest słabo przygotowany na wypadek wojny i mówił o konieczności budowy oraz modernizacji schronów dla mieszkańców. - Przez długi czas w Niemczech panowało powszechne przekonanie, że wojna nie jest scenariuszem, do którego musimy się przygotowywać. To się zmieniło. Martwi nas ryzyko poważnej wojny agresywnej w Europie – powiedział w rozmowie z "Süddeutsche Zeitung" szef BBK. Tiesler wezwał do podjęcia ogólnokrajowego wysiłku w celu zlokalizowania i przekształcenia tuneli, stacji metra, garaży podziemnych, parkingów i piwnic budynków publicznych w schrony ochronne, aby „szybko stworzyć przestrzeń dla 1 miliona ludzi”.
10-letni plan budowy schronów w Polsce
Również w Polsce potrzebne są potężne nakłady na rozbudowę sieci schronów. W 2023 przedstawiono wyniki ogólnopolskiej inwentaryzacji budynków i obiektów budowlanych służących do schronienia ludności. Według tych danych w Polsce znajduje się około 2 tys. schronów, w których mogło się ukryć ponad 300 tys. osób. Państwowa Straż Pożarna uruchomiła aplikację SCHRONY, aby móc znaleźć ukrycie albo miejsce doraźnego schronienia w najbliższym otoczeniu.
W tym roku zaplanowano dokonanie kolejnego przeglądu i oceny stanu technicznego posiadanych zasobów, w tym budowli zbiorowej ochrony. Zadanie to realizują funkcjonariusze pionu kontrolno-rozpoznawczego PSP oraz inspektorzy nadzoru budowlanego we współpracy z właścicielami i zarządcami tych obiektów.
Jak informował Wydział Prasowy Departamentu Komunikacji Społecznej MSWiA w rozmowie z portalem Niezależna, docelowo w perspektywie 10 lat państwo polskie ma zamiar zapewnić miejsca schronienia na terenach zurbanizowanych do 50 procent populacji tam mieszkającej, a na terenach pozamiejskich - do 25 procent. Co ważne, nie chodzi tu o liczbę obiektów zbiorowej ochrony, a ich pojemność w stosunku do zamieszkałej populacji.
Zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami obiekty zbiorowej ochronny podzielono na budowle ochronne (schrony i ukrycia) oraz miejsca doraźnego schronienia. Czas nie działa na korzyść Polski, która równolegle musi rozbudowywać zdolności Wojska Polskiego, jak i obrony cywilnej.