Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nie cichną echa wydarzeń w Pucku. Müller mówi o "odbieraniu meldunku" przez Kidawę-Błońską

Od kilku dni opinia publiczna żyje sprawą wydarzeń w Pucku. Kandydatka na prezydenta RP, Małgorzata Kidawa-Błońska entuzjastycznie przyjęła pikietujących, którzy zakłócali uroczystości z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. - Są protesty - taka jest polityka, natomiast to, że wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska "odbiera meldunek" od osób, które protestowały, mnie osobiście oburza - mówił dzisiaj rzecznik rządu Piotr Müller.

Autor:

- To, że zdarzają się protesty, to oczywiście taka jest polityka. Natomiast to, że marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska odbiera meldunek od osób, które to robiły, to druga część, która mnie osobiście oburza

 - powiedział dzisiaj w radiowej Jedynce rzecznik rządu.

W poniedziałek, na Pomorzu prezydent Andrzej Duda uczestniczył w uroczystościach z okazji 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem. W Pucku i Wejherowie grupa manifestujących próbowała zakłócić spotkanie z prezydentem. Pikietujący mieli ze sobą transparenty, na których widniały hasła m.in. "Konstytucja", "Duda jesteś wstydem narodu", "Duda = 4 litery", "Przestańcie kraść, wyPAD 2020". Demonstrujący gwizdali i wykrzykiwali hasła: "Marionetka", "Będziesz siedział".

W uroczystościach uczestniczyła też wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), kontrkandydatka Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Na filmikach zamieszczonych w internecie widać, że spotyka się ona z protestującymi wcześniej osobami, które pytają: "było słychać?".

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane