Mimo lokalnych wygranych liberalnej lewicy, coraz trudniej jest jej utrzymać władzę w krajach zachodniej cywilizacji.
W Polsce objęła władzę przy pomocy partii, która odwoływała się do części elektoratu konserwatywnego i ta wydmuszka niemal zaraz została rozbita, na Węgrzech udało się tylko dzięki wyjęciu z partii konserwatywnej polityka, który oficjalnie dalej jest konserwatystą.
Generalnie liberalna lewica tworzy wielokolorowe koalicje, by blokować konserwatystów, wyzbywając się w ten sposób ideowego kręgosłupa, coraz chętniej sięga po cenzurę i łamie prawa człowieka. To raczej jej nie wróży świetlanej przyszłości. Ludzie chcą żyć normalnie, a oni mają w pakiecie już tylko albo bezideowość albo szaleństwo.
Ten i inne komentarze Tomasza Sakiewicza dostępne są na stronie tomaszsakiewicz.pl