Zwrot. Rok nowego prezydenta
Ocena roku prezydentury Karola Nawrockiego będzie budzić kontrowersje.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
Ocena roku prezydentury Karola Nawrockiego będzie budzić kontrowersje.
To prawda, że na czele Solidarności stało wielu agentów, i to prawda, że nie było jednej, spójnej myśli działania. A jednak to Solidarność okazała się jedną z najważniejszych przyczyn upadku komunizmu i zmian w Europie Środkowej.
Badanie nastrojów opinii publicznej to jedna z ciekawszych dziedzin życia publicznego, ale też obszar niesłychanych nieporozumień i manipulacji. Jeszcze kilkanaście lat temu wystarczyło uwzględnić fakt ogromnego niedoszacowania partii konserwatywnych i przeszacowania partii liberalno-lewicowych, żeby przewidzieć preferencje wyborców.
Salonik dla VIP-ów, wyłudzanie pieniędzy przez znanego działacza młodzieżówki Platformy (obecnie KO), fałszowanie kart zgonu, możliwe spowodowanie śmierci przez osobę niemającą uprawnień i kompetencji do prowadzenia skomplikowanych procedur medycznych, profanowanie zwłok i nekrobiznes w szpitalu będącym pod specjalną troską ludzi z kierownictwa partii Tuska – to się po kościach nie rozejdzie.
Patriotyzm, ruchy obywatelskie i walka o prawa narodu, a także prawa człowieka kojarzą się z czymś mocno abstrakcyjnym. Szczęśliwcy będą tak mieli przez całe życie. O patriotyzmie zaczną się uczyć się z literatury i historii. Polacy pod tym względem do szczęśliwych nie należą.
Salonik dla ViP-ów w stołecznym szpitalu może stać się gwoździem do trumny ekipy rządowej.
Aresztowania i stawianie w stan oskarżenia dziennikarzy pod byle pretekstem, bezczelne łamanie tajemnicy dziennikarskiej, wymuszanie wtargnięć policji do redakcji i domów redaktorów oraz ludzi opozycji – to przekroczenie granicy, po którym nie wolno udawać, że nic się nie dzieje.
O ile najsilniejszym dążeniem człowieka, danym przez samego Stwórcę, jest dążenie do wolności, o tyle największym pragnieniem władzy, która działa przeciw ludziom jest jej ograniczenie.
Pewnie w ostatnich tygodniach Donald Tusk mógł poczuć, że wraca do niego życie. Niemal stuprocentowa pewność utraty władzy zamienia się w niepewność, czy ją utrzyma. Taki jest skutek podziałów po prawej stronie. O ile jeszcze podział Konfederacji, po odejściu Grzegorza Brauna, dawał szansę, że Prawo i Sprawiedliwość stworzy koalicję z drugą, i to większą połową konfederatów, tą Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka, to już rozpad PiS niczego nie ułatwia.
Hitler miał wiele bunkrów, jeździł też specjalnym pociągiem, a i tak inny nazista, obecnie przerabiany przez Niemców na bohatera, hrabia Claus von Stauffenberg, omal wysadził go w powietrze. Omal, bo bandzior przeżył. Słynne powiedzenie „bunkier Hitlera” dotyczy jego ostatniego lokum w Berlinie, w którym miał popełnić samobójstwo razem z Ewą Braun. Jest symboliczne nie tylko jako miejsce, lecz także jako określenie pewnego stanu psychologicznego.