Represje wobec Republiki
Prokuratura wzywa kolejne osoby związane z naszymi mediami, szczególnie z Telewizją Republika, by je niszczyć i stawiać je w stan oskarżenia.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
---
Interesuje się również fizyką i kosmologią. Rozwija autorskie koncepcje filozoficzno-kosmologiczne określane jako Kosmologia Sakiewicza, dotyczące ewolucji Wszechświata, czasu i przepływu energii. Według tej koncepcji wszechświat powstał z pierwotnego pola, które dzieląc się tworzy współczesny kosmos. Grawitacja to reakcja pola na oddziaływanie masy. https://tomaszsakiewicz.pl
Prokuratura wzywa kolejne osoby związane z naszymi mediami, szczególnie z Telewizją Republika, by je niszczyć i stawiać je w stan oskarżenia.
W polskiej polityce nigdy się nie pieszczono. Brutalność w debacie nie jest tu cechą rzadką, choć znam kraje, w których bywa dużo ostrzej, choćby Stany Zjednoczone. Nie przerażają mnie nawet wyzwiska, którymi obdarzają mnie na co dzień zwolennicy obozu rządowego w sieci. Trochę męczące to bywa, jeżeli robią to boty, czyli komputery.
W wolnych chwilach, które gwarantuje mi zmiana czasu (jet lag), między spotkaniami z Polakami w Stanach Zjednoczonych i znaczącymi osobami biznesu, polityki i mediów, przygotowałem raport na temat konserwatywnej fali w mediach. Fala rozpoczęła się 12 lat temu równolegle w USA i w Polsce.
Nie da się siłą zaatakować Trybunału Konstytucyjnego, rozpędzić legalnego składu tej instytucji i wprowadzić do niej ludzi, którzy nawet nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta, by potem wrócić do normalności. Normalności już nigdy po tym nie będzie.
Premier Donald Tusk wepchnął już całe państwo w szambo. Po napadzie na media publiczne, prokuraturę, nielegalnym odsuwaniu niewygodnych sędziów, po uruchomieniu dziesiątek śledztw przeciwko opozycji, posługiwaniu się aferzystami do obciążania niewygodnych polityków i mediów teraz dokonał próby napadu na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości i jej rektora dr. Michała Sopińskiego.
Zdaję sobie sprawę, że moja ocena jest uwarunkowana tym, co dzieje się wokół Republiki i wokół nas. Nie zmienia to faktu, że sporo w tej sprawie da się obiektywnie ustalić. Zondacrypto była firmą zarejestrowaną za granicą, a restrykcyjna ustawa ograniczająca działalność giełd z tego typu aktywami dotyczyła polskich firm.
Rząd chciał walczyć z szarlatanami w medycynie. Przy okazji znowu postanowił tylnymi drzwiami wprowadzić cenzurę. Urzędnik mógłby decydować o zamknięciu strony internetowej proponującej ziółka, takich bez recepty, a głoszenie nieuznawanych poglądów byłoby karalne.
Ocena roku prezydentury Karola Nawrockiego będzie budzić kontrowersje.
Z dawnych czasów utkwiło mi w głowie opowiadanie Rafała Ziemkiewicza „Żywa gotówka”. Systemy finansowe zbuntowały się przeciwko postkomunistom i zaczęły doprowadzać ich firmy do bankructwa. Dlaczego? Bo pieniądz nie znosi ograniczeń. A postkomuniści zaczęli monopolizować rynek. Wtedy jeszcze niewiele osób słyszało o pomysłach na globalną sieć informacyjną i to jeszcze wspieraną przez AI, czyli sztuczną inteligencję.
Ciągle nie da się wykluczyć wariantu przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Mogłyby się odbyć wczesną wiosną przyszłego roku, jednak coraz bardziej staje się prawdopodobne, że dojdzie do nich w normalnym terminie, o ile w ogóle będą. Jest jeszcze jedna możliwość, którą warto serio rozważyć – czyli że Tusk za chwilę powtórzy wariant z premier Ewą Kopacz. Oczywiście dzisiaj byłoby to dużo trudniejsze, bo nie słychać, by ktoś proponował mu poważne europejskie stanowisko, a w ONZ czy NATO, bez wsparcia USA i prezydenta Karola Nawrockiego, szans nie ma. Może jeszcze próbować stworzyć jakąś fikcję „awansu za granicą”. Będzie to jednak widać. - pisze Tomasz Sakiewicz w "Gazecie Polskiej".