Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tomasz Lis przerwał milczenie po usłyszeniu zarzutu. "Nie życzę sobie, by..."

Tomasz Lis przerwał milczenie po tym, jak usłyszał zarzut w warszawskiej prokuraturze. Nazwał go "zupełnie absurdalnym" i napisał, czego sobie nie życzy. "Byłem i jestem Tomaszem Lisem" - napisał.

Autor:

Tomasz Lis, niegdyś redaktor naczelny "Newsweeka" zabrał głos w sprawie zarzutu, jaki dziś usłyszał w prokuraturze. 

W prokuraturze postawiono mi dzisiaj zupełnie absurdalny zarzut złamania ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Informuję przy okazji, że nie życzę sobie, by nazywano mnie Tomaszem L. Byłem i jestem Tomaszem Lisem - napisał. 

Przypomnijmy więc, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów przedstawiła sympatyzującemu z Platformą Obywatelską dziennikarzowi zarzut reklamowania napojów alkoholowych. Miał robić to wbrew przepisom ustawy o wychowaniu w trzeźwości i o przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Z zawiadomieniem o przestępstwie wystąpiła Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, a zarzut dotyczy reklamy wódek, brandy, whisky i likierów, zamieszczonej w dodatku do tygodnika „Newsweek”, którego redaktorem naczelnym był Lis.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane