"Wygrodzenie tego terenu wynika z konkretnych informacji, z zabezpieczonych śladów, nie wykluczamy, że Grzegorz Borys nie żyje, zawęziliśmy ten teren do 2 hektarów"
– podała.
Reklama
I przypomniała: "do tej spory sprawdzaliśmy kilkukrotnie obszar leśny 8 tys. ha, przy udziale 1000 funkcjonariuszy policji, żandarmerii wojskowej, straży leśnej i straży pożarnej".
Poinformowała, że wszystkie zgromadzone zapisy monitoringu "nie wykazały, żeby mężczyzna opuścił teren leśny".