Podczas Campusu Polska Przyszłości, który rozpoczął się wczoraj, jednym z pierwszych występujących ministrów był Marcin Kierwiński, szef MSWiA. Polityk odnosił się do kwestii bezpieczeństwa oraz odpowiedzialności polityków. Przekonywał, że w sytuacjach dotyczących bezpieczeństwa państwa... opozycja i rządzący powinni prezentować wspólne stanowisko.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Stwierdził, że "zawsze to jest taka prosta kalka w tego typu wydarzeniach. Jeżeli dzieją się sytuacje niebezpieczne, to doświadczenie ostatnich miesięcy jest bardzo proste: opozycja zawsze będzie mówiła: „nic nie zadziałało”, rządzący zawsze będą starali się wytłumaczyć, że procedury działają, ewentualnie wymagają zmian. I myślę, że w najbliższych latach niewiele się zmieni".
Wyraźnie zapominając, jak jego środowisko polityczne postępowało, kiedy Polska kilka lat temu zmagała się z wojną hybrydową na granicy z Białorusią, dodał: „w tych kwestiach nie powinno być różnicy, różnicy zdania. Znaczy, my wszyscy sobie powinniśmy zdawać sprawę, w jakim momencie jesteśmy, że wiele mamy do zrobienia, że lata zaniedbań w tym zakresie musimy szybko nadrobić i że wszystkie siły tak naprawdę polityczne powinny w tym zakresie mówić jednym głosem”.
Kierwiński przekonywał jednocześnie, że polityczny spór nie powinien przesłaniać kwestii bezpieczeństwa.
„Spór polityczny jest tak rozgrzany, że chyba czasami w tych sprawach nie ma miejsca na mówienie jednym głosem”
– stwierdził.
PILNE!
— Jan Molski 🇵🇱 (@JanMolski) August 26, 2026
Marcin Kierwiński ostro krytykuje swoją partię za działania podczas kryzysu na granicy z Białorusią!
Oraz ogólnie podejście KO do robienia polityki.
Brawo! pic.twitter.com/C1Mc7JxCRn
Szef MSWiA mówił również o nielegalnej migracji. Jak podkreślił, obecnie jest ona wykorzystywana przez służby Białorusi i Rosji jako narzędzie wojny hybrydowej. I znowu - zapominając, że konflikt trwa od kilku lat, jednak zdanie Zjednoczonej Prawicy i ówczesnej opozycji, jeśli chodzi o obronę kraju, było wówczas odmienne.
„Dziś nielegalna migracja jest wykorzystywana przez służby obcych państw, białoruskie i rosyjskie, do tego, żeby prowadzić wojnę hybrydową z Unią Europejską i z Polską”
– stwierdził.
Minister odniósł się także z entuzjazmem do kwestii deportacji. Przekonywał, że większość deportowanych osób trafiła do Polski nielegalnie, a wcześniej mogła korzystać z legalnych procedur.
„One mogły spróbować dostać się do Polski w sposób legalny. One mogły starać się złożyć dokumenty w sposób legalny, aby ubiegać się o ochronę międzynarodową. Z jakiegoś powodu tego nie robiły”
– dodał.
Nie no, ludzie kochani.
— Jan Molski 🇵🇱 (@JanMolski) August 26, 2026
To jest totalna odklejka wobec tego, co KO robiła na granicy z Białorusią w latach 2021–2023.
Teraz Kierwiński na Campusie Polska mówi dokładnie to, co wtedy PiS: twarda obrona granicy przed nielegalną imigracją i wojną hybrydową Białorusi.
Iks de pic.twitter.com/VZb0HsvdCw
Tusk mówił o "pomocy". Też na Campusie
W związku z wypowiedziami Kierwińskiego, internauci przypominają wypowiedzi polityków ze środowiska Donalda Tuska. Przypomniano m.in. słowa samego szefa KO, który to - również na imprezie Trzaskowskiego - kilka lat temu, przekonywał, że migrantom na granicy należy pomóc:
Podobno dziś na Campusie Trzaskowskiego obowiązuje już narracja, że granice trzeba chronić, jest wojna hybrydowa, a wnioski o azyl składa się na przejściu granicznym. I z poważnymi minami słucha tego ta sama publiczność, która jeszcze niedawno przyklaskiwała takim mądrościom ⤵️ pic.twitter.com/NAvDshEbDN
— Radosław Fogiel (@radekfogiel) August 26, 2026