Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kierwiński nagle odkrył, że granicy trzeba bronić! Jeszcze niedawno jego obóz atakował PiS za zaporę

Marcin Kierwiński podczas Campusu Polska Przyszłości przekonywał, że w sprawach bezpieczeństwa politycy powinni mówić jednym głosem. Minister spraw wewnętrznych i administracji mówił o „latach zaniedbań”, konieczności ochrony granicy oraz wykorzystywaniu nielegalnej migracji przez Białoruś i Rosję do prowadzenia wojny hybrydowej przeciwko Polsce. Problem w tym, że jeszcze kilka lat temu, gdy Koalicja Obywatelska była w opozycji, jej politycy ostro krytykowali działania rządu Zjednoczonej Prawicy na granicy z Białorusią. Przewijała się wówczas narracja o "biednych migrantach" i "nieludzkich funkcjonariuszach".

Autor:

Podczas Campusu Polska Przyszłości, który rozpoczął się wczoraj, jednym z pierwszych występujących ministrów był Marcin Kierwiński, szef MSWiA. Polityk odnosił się do kwestii bezpieczeństwa oraz odpowiedzialności polityków. Przekonywał, że w sytuacjach dotyczących bezpieczeństwa państwa... opozycja i rządzący powinni prezentować wspólne stanowisko. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

Stwierdził, że "zawsze to jest taka prosta kalka w tego typu wydarzeniach. Jeżeli dzieją się sytuacje niebezpieczne, to doświadczenie ostatnich miesięcy jest bardzo proste: opozycja zawsze będzie mówiła: „nic nie zadziałało”, rządzący zawsze będą starali się wytłumaczyć, że procedury działają, ewentualnie wymagają zmian. I myślę, że w najbliższych latach niewiele się zmieni".

Wyraźnie zapominając, jak jego środowisko polityczne postępowało, kiedy Polska kilka lat temu zmagała się z wojną hybrydową na granicy z Białorusią, dodał: „w tych kwestiach nie powinno być różnicy, różnicy zdania. Znaczy, my wszyscy sobie powinniśmy zdawać sprawę, w jakim momencie jesteśmy, że wiele mamy do zrobienia, że lata zaniedbań w tym zakresie musimy szybko nadrobić i że wszystkie siły tak naprawdę polityczne powinny w tym zakresie mówić jednym głosem”.

Kierwiński przekonywał jednocześnie, że polityczny spór nie powinien przesłaniać kwestii bezpieczeństwa.

„Spór polityczny jest tak rozgrzany, że chyba czasami w tych sprawach nie ma miejsca na mówienie jednym głosem”

– stwierdził.

Szef MSWiA mówił również o nielegalnej migracji. Jak podkreślił, obecnie jest ona wykorzystywana przez służby Białorusi i Rosji jako narzędzie wojny hybrydowej. I znowu - zapominając, że konflikt trwa od kilku lat, jednak zdanie Zjednoczonej Prawicy i ówczesnej opozycji, jeśli chodzi o obronę kraju, było wówczas odmienne. 

 „Dziś nielegalna migracja jest wykorzystywana przez służby obcych państw, białoruskie i rosyjskie, do tego, żeby prowadzić wojnę hybrydową z Unią Europejską i z Polską”

– stwierdził.

Minister odniósł się także z entuzjazmem do kwestii deportacji. Przekonywał, że większość deportowanych osób trafiła do Polski nielegalnie, a wcześniej mogła korzystać z legalnych procedur.

 „One mogły spróbować dostać się do Polski w sposób legalny. One mogły starać się złożyć dokumenty w sposób legalny, aby ubiegać się o ochronę międzynarodową. Z jakiegoś powodu tego nie robiły”

– dodał.

Tusk mówił o "pomocy". Też na Campusie

W związku z wypowiedziami Kierwińskiego, internauci przypominają wypowiedzi polityków ze środowiska Donalda Tuska. Przypomniano m.in. słowa samego szefa KO, który to - również na imprezie Trzaskowskiego - kilka lat temu, przekonywał, że migrantom na granicy należy pomóc:

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska